RECENZJA: Łowca i Królowa Lodu

Zaroiło się na ekranie od kobiet. Kobiet silnych, niezależnych i nieugiętych, które z odwagą kroczą po swoje. I choć nie walczą o miłość tego samego mężczyzny, zwracają się przeciwko sobie wiedzione zazdrością i chęcią zemsty. Film Cedrica Nicolasa- Troyana nie jest emancypacyjną przypowieścią, niezależność kobiet i ich siłę czyni wadą, która prowadzi do zguby, a jedynym wybawieniem okazuje się miłość. Łowca i Królowa Lodu pozostaje w baśniowej tonacji, w której zło należy dobrem zwyciężać, a zabijanie w imię miłości jest zawsze usprawiedliwione.

Nicolas-Troyan wytworzył tajemniczą i mroczną atmosferę, w której poczucie humoru promienieje słonecznym blaskiem. Choć w dużej mierze opiera się na żartach sytuacyjnych i zabawnej roli karłów, można przymknąć oko na to schematyczne podejście i dobrze się bawić. W końcu dwójka skrzatów nie bawi samym wyglądem, ale nastawieniem do życia i chytrą naturą. Baśniowe stwory i magiczna aura zostaje otoczona złym wpływem wszechmocnego Lustra. To ono w Królewnie Śnieżce i Łowcy popchnęło Ravennę (Charlize Theron) do zabójczych działań, ukazując to, co ukryte przed światem – marzenia i pragnienia, które realizowane w rzeczywistości, prowadzą do zguby.

W Łowcy i Królowej Lodu dowiadujemy się, że Ravenna ma siostrę, która, utraciwszy najcenniejszy skarb matczynej miłości, staje się Lodową Królową gotową zniszczyć każde uczucie, jakie pojawi się w zasięgu jej wzorku. Skostniałe serca obu władczyń prowadzą do chaosu i zniszczenia, któremu może zapobiec tylko jedna osoba. A jakże, tu właśnie na scenę wkracza tytułowy Łowca (Chris Hemsworth), który musi posprzątać bałagan zrobiony przez zazdrosne i żądne zemsty kobiety.

Ta mroczna baśń nie przynosi niczego nowego, nie przełamuje schematów i wciąż powtarza ten sam morał o miłości, która może ocalić ludzi od zguby, ale niesie w sobie odrobinę świeżości. Szczególnie zachwycając obsadowymi wyborami. Theron jest gdzieś na granicy podniosłości, parodii i erotycznego uniesienia, przywodząc na myśl Cersei z Gry o tron, Blunt przyciąga kamienną i mroźną twarzą, a Chastain zachwyca energią i waleczną determinacją. Aktorki tworzą fenomenalny mix, przykrywając niedostatki scenariusza, który nie wykorzystuje potencjału tkwiącego w kobiecej sile. Bohaterki zwracają się przeciwko sobie, podkopują pod sobą dołki i niszczą siebie nawzajem, ślepo podążając za złą mocą Lustra, przez co stają się egoistycznymi potworami, które może okiełznać tylko silmy i zdecydowany mężczyzna wskazujący im ich zaślepienie.

Łowca i Królowa Lodu staje się bajką dla dorosłych, która w dużej mierze służy do pokazania efektów specjalnych i scen walki. Zdarzają się nierówne momenty, chwile zawahania i reżyserskiej nieporadności, ale dzięki fenomenalnej obsadzie Nicolas-Troyan wychodzi obronną ręką. Opowiada unikalne prawdy o miłości, przyjaźni i działaniu w grupie, które są w stanie przezwyciężyć narcystyczne i egoistyczne zapędy Królowej.

Ocena: 6/10