Jennifer Lawrence i Chris Pratt razem

W Las Vegass trwa CinemaCon, gdzie wczoraj Sony Pictures przedstawiło prezentację o planowanych premierach. Jednym z najbardziej imponujących projektów jest thriller sci-fi z największymi aktorskim nazwiskami – Jennifer Lawrence i Chris Pratt, którzy wystąpili w dramacie sci-fi Passengers (w kinach od 21 grudnia).

Akcja Passengers rozgrywa się w przyszłości, kiedy Jim Preston (Pratt), mechanik będący w podróży na daleką planetę w innej galaktyce, doświadcza pierwszej awarii systemu hibernacji. Budzi się z ponad stuletniego snu w otoczeniu androidów i robotów. Po roku postanawia obudzić swoją współtowarzyszkę, dziennikarkę Aurorę (Lawrence). Zakochują się w sobie, ale wkrótce pojawią się problemy, z którymi muszą sobie poradzić. Oto co Jennifer Lawrence mówiła podczas prezentacji:

Moja bohaterka jest pisarką z Nowego Jorku i chce być jedną z pierwszych, którzy przetrwają 120-letnią podróż na inną planetę, aby powrócić i napisać o swoich przeżyciach. Jest bardzo ambitna.

Na statku kosmicznym towarzyszy jej Jim, którego gra Chris Pratt:

Jim jest mechanikiem. To taki typ złotej rączki. Po prostu używa swoich rąk. Chociaż w świecie, w którym żyjemy, nie naprawia się rzeczy, po prostu kupuje się nowe. Przez to staje się niemodny, przestarzały i pragnie wyruszyć na odgległą planetę, do nowego świata i odległej przyszłości, z nadzieją, że w końcu będzie użyteczny.

Na CinemaCon zaprezentowano pierwsze materiały. Jesteście ciekawi tego duetu?

Źrodło: movieweb.com