Subiektywnie: Najlepsze brytyjskie seriale (część III)

No i wreszcie nadeszło finałowe zestawienie moich ulubionych brytyjskich seriali. Trzecia i zarazem ostatnia część. Po raz kolejny starałem się wybrać produkcje różniące się gatunkami. Jest tu dramat, jest kryminał, jest komedia. Czyli podobnie jak przy poprzednich zestawieniach – każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Zapraszam do lektury.

I CZĘŚĆ
II CZĘŚĆ

Sekretny dziennik call girl

Robi to co lubi i ma z tego jeszcze kasę

Nie jest to znany serial, a szkoda. I chociaż budzi spore kontrowersje to z pewnością warto się z nim zapoznać. Przede wszystkim podoba mi się w nim to, że główna bohaterka bez ogródek mówi dlaczego robi to co robi. Jest ekskluzywną prostytutką na telefon, która lubi seks… i pieniądze. I chociaż prowadzenie podwójnego życia jest ciężkie, to nie chce z niego rezygnować. Czasami zdarzy jej się okłamać najbliższych, ale to dla ich dobra ponieważ wie, że zraniłoby to ich uczucia. Boi się, że nie zostanie zrozumiana. I tutaj jest kolejny plus tej produkcji. Sekretny dziennik call girl to znakomite połączenie dramatu z komedią. Znajdą się momenty pełne emocji, ale także humoru. Do tego dochodzi sporo pikantnych scen z uroczą Billie Piper. Na pewno warto spróbować tego zakazanego owocu.

Czarne lustro

Absolutny hardkor

Ten serial to absolutny hardkor! Każdy z odcinków opowiada inną historię. Każdy z odcinków osadzony jest w bliższej lub dalszej przyszłości. Każdy z odcinków to prawdziwa bomba scenariuszowa. O tym ostatnim niech świadczy fakt, że jeden z odcinków zainspirował samego Iron Mana – Roberta Downeya Jr. do wyprodukowania filmu na jego podstawie. Niesamowicie oryginalny, zachwycający i przerażający jednocześnie, posiadający moc przekazu, bezkompromisowy. Po prostu serial nie do podrobienia. Ten tytuł jest niczym kubeł zimnej wody wylany na człowieka. To podsumowanie życia współczesnego człowieka, który jest ogarnięty przez wszechobecny konsumpcjonizm, portale społecznościowe, propagandowe media i technologię. Ten serial to jeden wielki SZOK. Na potwierdzenie i zachętę (?) napiszę tylko tyle – w pierwszym odcinku premier Wielkiej Brytanii zostaje zmuszony do… stosunku seksualnego ze świnią. W innym wypadku ginąć będą ludzie. Co się stanie? Jaką podejmie decyzję? Odpowiedź znajdziecie w odcinku numer jeden! Oglądajcie.

Biuro

Ten pan po lewej tutaj rządzi

Po istnej traumie jaką co niektórzy mogą przejść po obejrzeniu wszystkich odcinków Czarnego lustra, warto się zrelaksować przy potężnej dawce wulgarnego i bezkompromisowego humoru made in UK! Przed państwem Ricky Gervais i jego biurowa ekipa! Musicie być jednak przygotowani na humor, który nie każdemu przypadnie do gustu i może okazać się ciężko strawny. Wydawać by się mogło, że praca w biurze jest nudna, monotonna i bez sensu. Nic z tych rzeczy. Potwierdzają to bohaterowie tej serii na czele z ich szefem – nie grzeszącym inteligencją Davidem Brentem, który uważa siebie za nieomylnego guru. Oczywiście z tego powodu dochodzi do wielu zabawnych scen. Fani brytyjskiej telewizji muszą znać!

Wyklęci

Mam supermoc i nie zawaham się jej użyć

Kolejny absolutny majstersztyk z Wielkiej Brytanii, który znakomicie wpisuje się we współczesne trendy kina superbohaterskiego. Tajemnicza burza powoduje, że ludzie zaczynają mieć niesamowite zdolności takie jak nieśmiertelność, niewidzialność, zawracanie czasu czy pobudzanie ludzi do seksualnej gorączki za sprawą dotknięcia skóry. Wszystko jest oczywiście stworzone tak jak Brytyjczycy nakazali – wulgarny humor, dużo przekleństw i niejednoznaczni bohaterowie (w tym wypadku są to młodociani przestępcy). Prawdziwa jazda bez trzymanki w najlepszym wydaniu. Każdy z odcinków to oryginalna mieszanka różnych gatunków. Każdy z odcinków ogląda się z zapartym tchem i chce się więcej, i więcej. Fantastyczna rzecz. Aż dziwne, że Amerykanie dopiero teraz zabierają się za remake.

Na granicy cienia

Tutaj nikt nie jest bezpieczny

Na koniec pozostawiłem sobie prawdziwa bombę, która prawdopodobnie pozostawi w naszej głowie wielką dziurę i pustkę. Jedna z najbardziej pesymistycznych i mrocznych (w tym pozytywnym sensie) historii jakie dane mi było zobaczyć w telewizji, w ogóle! W tym świecie nikt nie jest bezpieczny, śmierć czyha nawet na kilkuletnie dziecko. Powala swoim realizmem i mocą z jaką atakuje, jeśli miałbym porównać klimatem ten serial do jakieś produkcji to postawiłbym go chyba w jednym rzędzie obok Prawa ulicy. Całość uzupełnia bezbłędna obsada brytyjskich gwiazd (arcygenialny Stephen Rea!), która kreuje plejadę niesamowitych, niejednoznacznych charakterów. Wiele scen, których nie można wymazać z pamięci. Każdy, dosłownie każdy musi go zobaczyć.


Gracjan Mikitin
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)