Prince nie żyje

Prince, legenda rocka miał 57 lat. Wg najświeższych doniesień umarł w swojej rezydencji w Minnesocie w USA.

Początkowo media nie potwierdzały informacji o śmierci artysty. Amerykańskie portale donosiły tylko o "śmierci jednej osoby w domu ikony muzyki" i informowały o rozpoczęciu śledztwa w tej sprawie. Informacja o śmierci Prince'a została potwierdzona kilkanaście minut później agencji Associated Press przez rzecznika piosenkarza. Ostatnimi czasy artysta odwołał kilka koncertów. Okazuje się, że tydzień przed śmiercią słynny piosenkarz trafił do szpitala, gdzie podobno walczył z ostrą odmianą grypy.

Przyczyny śmierci Prince'a nie są jeszcze znane, chociaż już pojawia się wiele spekulacji na ten temat.

Artysta miał na swoim koncie ogromny dorobek muzyczny, a jego śmierć na pewno jest ogromną stratą dla światowej sceny muzycznej. Warto wspomnieć, że piosenkarz w swojej karierze zdobył w 1985 roku Oscara za muzykę do filmu Purpurowy deszcz.

Źrodło: tvn24, onet.pl


Natalia Karzel
Po prostu kocham kino :)