Simon Pegg o Star Trek: w nieznane

Simon Pegg rozpoczął promocję filmu Star Trek: w nieznane i udziela licznych wywiadów, w których dzieli się swoimi przeżyciami z planu oraz uchyla rąbka tajemnic o powstawaniu produkcji. Pegg, który jest aktorem i współscenarzystą, na CinemaCon opowiadał o procesie montażu, ciesząc się z tego, ile udało się zrobić do tej pory.

Widziałem na razie dwie układki filmu. Teraz pracujemy nad postprodukcją dźwięku, aby wyczyścić wszystkie zbędne odgłosy. Wygląda to dobrze. To była naprawdę duża sprawa dla mnie, żeby napisać Star Trek. Poza tym przed nami jeszcze sporo zadań i stresującego czasu, ale całość daje niesamowitą radość. Nie mogę się doczekać, aż ludzie zobaczą efekt.

Pegg wspomniał też o trudzie napisania scenariusza i próbie stworzenia historii, która będzie zadowalająca dla oddanych fanów oraz dla tych, którzy po raz pierwszy spotkają się ze Star Trek.

Otrzymanie klucza do świata Star Trek było ogromnym przywilejem. To było bardzo ważne dla mnie, żeby posłużyć się nim sprawiedliwie. Wiem, że Star Trek znaczy wiele dla różnych ludzi. Dla niektórych jest bardzo, bardzo ważne. A z drugiej strony film powinien dawać możliwość zabawy dla każdego, dlatego musieliśmy poświęcić sporo uwagi scenariuszowi tak, aby zapraszał nowych gości do tego świata. Powiedzieliśmy sobie: "Połączmy to! Połączmy filozofię i założenia Star Treka z ogromną dawką ekscytujących rzeczy. Zobaczmy Kirka i resztą facetów, jak robią rzeczy, których nie robili wcześniej." Nie chcieliśmy jednak, aby inne rzeczy przysłoniły przejmującą opowieść. Star Trek jest bardzo inteligentną i pełną nadziei projekcją naszej przyszłości. Tego chcieliśmy się trzymać.

Aby dowiedzieć się więcej, posłuchajcie wywiadu zamieszczonego poniżej:

Źrodło: http://collider.com/