Kit Harington o swojej roli w 6. sezonie Gry o tron

Drugi odcinek szóstego sezonu serialu stacji HBO, Gra o tron za nami. Jak to zwykle bywa, wywołał on spore poruszenie i dużo się o nim pisze. W dalszej części tekstu znajdują się spoilery, dlatego też czytacie to na własną odpowiedzialność.

Po dramatycznych wydarzeniach, które rozegrały się w finałowym epizodzie piątej serii, w Internecie rozpoczęła się prawdziwa burza spekulacji. Po wielu miesiącach zadawania sobie pytania co dalej z Jonem Snow, wreszcie otrzymaliśmy odpowiedź. Na ten temat wypowiedział się także odtwórca tej roli, Kit Harington który od samego początku twardo trzymał się stanowiska, że jego bohater nie żyje.

Przepraszam. Chciałbym przeprosić wszystkich których okłamałem. Cieszę się jednak, że ludzie byli smutni kiedy on umarł. Myślę, że moim największym zmartwieniem było to, że fani będą mieli to gdzieś lub też powiedzą "spoko, Jon Snow nie żyje". Widać jednak, że ludzie – podobnie jak przy Red Wedding – rozpaczali. A to oznacza, że to co robię – to co robi ten serial – ma sens.

powiedział aktor.

Nowy odcinek Gry o tron zmienia sporo w dalszych losach Gry o tron. Wskrzeszenie Jona Snow z pewnoscią ucieszyło wielu fanów. Zmieni pewnie także sam serial. To jak potoczą się dalsze perypetie bohaterów dowiemy się już niebawem. W poniedziałek, w polskim HBO kolejny odcinek szóstego sezonu.

Źrodło: EW


Gracjan Mikitin
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)