Prace nad Predatorem ruszą w październiku

Predator 4, czy jak nazywają go niektórzy The Predator, będzie największym do tej pory przedsięwzięciem dla tej postaci jeśli chodzi o film. Reżyser Shane Black obiecywał to w najświeższych wywiadach i na pewno fani będą go trzymać tutaj za słowo. Twórca takich filmów jak Kiss Kiss Bang Bang i Iron Man 3 potwierdził właśnie, że zdjęcia do jego Predatora rozpoczną się w październiku br.

Oświadczenie wydał podczas wywiadu, gdzie stwierdził również, że film nie pojawi się szybciej w kinach niż w marcu 2018 roku, co daje reżyserowi sporo czasu na spełnienie swojej obietnicy danej wszystkim zainteresowanym. Pojawiła się już jednak rzesza sceptyków, w tym również moja skromna osoba, twierdzących, że czego by Black nie wymyślił to nie pobije klasycznego Predatora z 1987 roku z udziałem Arnolda Schwarzeneggera.

Fabuła filmu jest narazie objęta ścisłą tajemnicą, jednak wiadomo już, że będzie to sequel dla powstałych już filmów wliczając Predatorów z 2010 roku. Najprawdopodobniej kompletnie pominięta zostanie seria Obcy kontra Predator co wszystkim powinno wyjść na dobre. Najprawdopodobniej akcja będzie się rozgrywać w obecnych czasach. Nie zostało jeszcze potwierdzone czy do roli komandosa Alana "Dutcha" Schaefera znanego z pierwszej części powróci wspomniany Schwarzenegger, choć są takie przymiarki. Black twierdzi, że ton Predatora 4 będzie taki sam jak wersji z 1987 roku, tylko bardziej epicki jeśli chodzi o skalę. Żadne nazwiska obsady nie zostały jeszcze ujawnione, choć jakiś czas temu raper 50 Cent oświadczył, że wystąpi w filmie.

Źrodło: MovieWeb


Marek Jacek
Kinomaniak. Fan filmów akcji z lat 80. i 90.. Z FDb związany od 2006 roku.