Reżyser Thora 3 szuka rad u znajomych z Marvela

Krótko po ogłoszeniu Taika Waititi reżyserem Thor: Ragnarok pojawiły się informacje, że film będzie najmroczniejszy z dotychczasowych produkcji Marvel Cinematic Universe. Mówi się, że twórca lekkich komedii, takich jak Orzeł kontra rekin czy Co robimy w ukryciu został zaangażowany, aby wprowadzić trochę poczucia humoru. Na razie musimy poczekać na efekty jego pracy do przyszłego listopada. Jednak reżyser pokazał już swoje zabawne usposobienie na Twitterze, prowadząc rozmowę z reżyserami Jamesem Gunnem (Strażnicy Galaktyki) i Peytonem Reedem (Ant-Man).

Taika Waititi pytał swoich kolegów po fachu, ile eksplozji i wybuchów powinien zamieścić w swoim filie. Dodał, że na razie ma tylko jedną, która "nie do końca jest eksplozją – to raczej zabawny dźwięk". Peyton Reed odpowiedział, że Marvel wymaga co najmniej 42 eksplozji, a Gunn dodał, że potrzebne jest jeszcze 11 autobusów, które wybuchną, dlatego że "ludzie uwielbiają takie rzeczy w filmach o superbohaterach".

Reżyser Thora zaczął żartować, czy musi dodać "tego fioletowego kolesia na pływającym krześle" (mowa o Thanos), na co Gunn odpowiedział, że to nie jest mandat Marvela, ale "prawo stanowe". Oczywiście ostatecznie Waititi wyjaśnił swoje żarty.

Produkcja filmu jest zaplanowana na lato. Zdjęcia odbędą się w Australii, a na planie pojawi się Chris Hemsworth (Thor), Tom Hiddleston (Loki) i Mark Ruffalo (Hulk) oraz Tessa Thompson (Creed), której rola nie została jeszcze szczegółowo opisana.

Film będzie opowiadał historię "kosmicznej podróży", którą przebędzie Thor wraz z Hulkiem, po tym jak zostanie wygany z Asgardu przez Helę, którą być może zagra Cate Blanchett.

A oto rozmowa reżysera z kolegami z Marvela:














Źrodło: movieweb.com