Nutki Pana Kleksa - spektakl muzyczny dla dzieci w Kinie Elektronik

Kino Elektronik zaprasza na wyjątkowy spektakl z okazji Dnia Dziecka – „Nutki Pana Kleksa”, który odbędzie się 29. maja o godz. 15:00. Spektakl muzyczny inspirowany piosenkami z Akademii Pana Kleksa ze wspaniałą muzyką Andrzeja Korzyńskiego w bajkowym świecie Jana Brzechwy w reżyserii Anny Seniuk. Wspaniała zabawa gwarantowana!

Z okazji Dnia Dziecka Kino Elektronik (Warszawa, ul. gen. Zajączka 7) zaprasza wszystkie dzieci i dorosłych na spektakl muzyczny „Nutki Pana Kleksa”, w reżyserii Anny Seniuk, który przeniesie widzów w bajkowy świat Jana Brzechwy. Dla najmłodszych przedstawienie będzie niezwykłą przygodą, a dla rodziców wspomnieniem z dzieciństwa.

Aktorzy, wprowadzając najmłodszych widzów w świat Brzechwy, wędrują po przeróżnych stylach muzycznych: klasyka, pop, reggae, blues, jazz i disco. Spektakl zaskakuje wyjątkowym i oszczędnym w formie rozwiązaniem scenograficznym. Najważniejsza jest tu wyobraźnia dziecka, to w niej ma się pojawić obraz.

A wszystko w interpretacji wyjątkowych aktorów i wokalistów Teatru Narodowego – Kingi Ilgner, Pauliny Korthals, Pawła Paprockiego i Kacpra Matuli. Aktorom towarzyszy zespół muzyczny na żywo, pod kierownictwem Andrzeja Perkmana, grający przeboje z kultowej Akademii Pana Kleksa w nowej, niekonwencjonalnej aranżacji. Scenografii podjął się Jan Kozikowski.

Reżyserką spektaklu jest Anna Seniuk, wybitna polska aktorka i reżyserka przedstawień dla dzieci. W sposób sobie tylko właściwy stworzyła obraz, który zachwyca, inspiruje i ukazuje cudowny świat jednego z najwspanialszych klasyków polskiej literatury dziecięcej, Jana Brzechwy.

„Nutki Pana Kleksa”
29 maja 2016, g. 15.00
Bilety: 20 zł

Kino Elektronik, ul. gen. Zajączka 7, 01-518 Warszawa
Rezerwacja biletów: tel. 691 490 173 (czynny pół godziny przed pierwszym seansem do godz. 21:00)
rezerwacje@kinoelektronik.pl, www.bilety24.pl, www.kinoelektronik.pl

Źrodło: informacja prasowa


Arkadiusz Turek
Jako redaktor zajmuję się głównie kinem polskim i europejskim. Rodzime produkcje coraz częściej zasługują na promocję, choć nie mają takich "łokci" jak hollywoodzka maszyna. Rzucam więc do walki wszystkie swoje klawiatury i spróbuję to zmienić ;) Prywatnie jestem filmożercą, ale umiarkowanym kinomaniakiem (nie znoszę zapachu popcornu, gdyby nie on, zdecydowanie częściej chodziłbym do kina). W zamian buduję własne kino, gdzie zgromadziłem już ok. 5 tys. pozycji, w tym tysiąc polskich. Na fdb.pl od wiosny 2007 r.