Emilia Clarke o kolejnej rozbieranej scenie w Grze o tron

Ostatni odcinek Gry o tron wywołał sporo emocji. A wszystko ze względu na finałową scenę z Daenerys Targaryen, w którą wciela się Emilia Clarke. W dalszej części wiadomości znajdują się spoilery, dlatego jeśli nie widzieliście czwartego odcinka 6. sezonu Gry o tron, to lepiej sobie odpuście.

W ostatnim odcinku David Benioff i Dan Weiss zaserwowali fanom scenę, która potwierdziła wielkość Matki Smoków. Wcielająca się w tę postać Clarke po raz kolejny uszła cało z trudnej sytuacji. I to w jaki sposób! Po tym jak Khaalesi spaliła dothrackich wodzów, wyszła nago z budynku pokrytego płomieniami. W wywiadzie udzielonemu magazynowi Entertaiment Weekly wypowiedziała się sama zainteresowana:

To niesamowicie ekscytuje, w każdym sezonie mam scenę, która robi wielkie wrażenie. Po prostu stoję i to robię. 'Słyszę co mówicie, jednak bawi mnie to ponieważ wiem, że zaraz was wszystkich zabiję. Zapominam o tym, że mam asa w rękawie i że teraz wygrywam.' Chciałam przypomnieć widzom, że po raz ostatni zdjęłam ubrania w trzecim sezonie. To było dawna temu, teraz mamy szósty sezon. Ale to cała ja, dumna i silna. Jestem autentycznie szczęśliwa, kiedy mogę powiedzieć, że w tej scenie nie było dublerki.

powiedziała Clarke.

Wielu ludzi wierzyło w to, że Daenerys jest ognioodporna. Teraz dostaliśmy wreszcie tego potwierdzenie. Każdy z nas pamięta finał sezonu pierwszego, kiedy Dany "urodziła" trzy smoki. Jak twierdzą producenci serialu, to jest właśnie jest super moc.

To jest właśnie najfajniejsze. Każdy od pierwszego sezonu wie, że to jej "super moc", ale to przecież nie tego typu historia. W momencie przybycia Joraha i Daario na ratunek, dostaje czegoś w rodzaju objawienia. Myśli sobie: "Chwileczkę, jestem w stanie zrobić coś czego inni ludzie nie mogą, a teraz ta dwójka może mi w tym pomóc. Mogę to wykorzystać jako moją przewagę." To bardzo proste rozwiązanie. Plan, w którym trzy osoby mogą pozbyć się całego tuzina w bardzo dramatyczny sposób.

dodał od siebie Dan Weiss.

Na temat tej sceny wypowiedział się także drugi z producentów. Oto co do powiedzenia miał David Benioff.

Emilia całkowicie zmiażdżyła nas. To jedna z tych dziwnych scen, ponieważ jedną część kręciliśmy w Hiszpanii, drugą w Belfaście. Jednak jej występ wyszedł wyśmienicie.

Sądząc po wypowiedział samej aktorki, jak i producentów serialu, wszystko poszło zgodnie z planem. Sama scena również robi wielkie wrażenie i na pewno będzie jedną z najbardziej wartych zapamiętania w szóstym sezonie. A Wy co o niej myślicie? Lubicie Daenerys w wydaniu twardzielki gotowej na wszystko?

Źrodło: Entertainment Weekly


Gracjan Mikitin
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)