Jak urządzić orgię w małym mieście

Kadr z filmu Jak urządzić orgię w małym mieście

Powiedz mi co Cię kręci, a powiem Ci kim jesteś. Bezpruderyjna, inteligentna, przewrotna komedia o tym, że za drzwiami każdej sypialni kryje się jakiś sekret. Wyjątkowy film, sfinansowany w większości przez internautów, który podbił serca publiczności na wielu światowych festiwalach.

Wszystko zaczęło się od intrygującego tytułu – „Jak urządzić orgię”. Reżyser i scenarzysta Jeremy LaLonde zaczął się któregoś dnia zastanawiać, w jaki sposób w prawdziwym życiu dochodzi do zorganizowania seksualnej orgii – zarówno w kontekście zebrania razem odpowiedniej grupy ludzi, jak i ustalenia zestawu wiążących decyzji. Rezultatem tych nietuzinkowych przemyśleń było uświadomienie sobie niejakiej wyjątkowości koncepcji orgii. W umyśle LaLonde'a zaczął kiełkować pomysł na film, jednakże Jeremy nie spieszył się z jego realizacją – najpierw dał mu odpowiednio dojrzeć w swojej głowie, a następnie, po ukończeniu pracy nad swym poprzednim filmem Seks po dzieciach, zaczął przymierzać się do nowego wyzwania. Pewnego razu ktoś zapytał go, co planuje na najbliższą przyszłość, a Jeremy odpowiedział prosto z mostu:

Pracuję nad projektem, który nazwałem roboczo Jak urządzić orgię i właśnie w tym momencie dodałem do niego koncepcję, którą mógłbym nazwać w małym mieście. I całość stała się jeszcze ciekawsza.

Urodzony i wychowany w małym miasteczku, Jeremy od dawna pragnął nakręcić film o jakimś fikcyjnym małym miasteczku, w którym mógłby zawrzeć trochę swoich osobistych przemyśleń. A kiedy te dwa nietypowe elementy – orgia + małe miasteczko – pojawiły się jednocześnie w jego głowie, wiedział, że nie musi dłużej szukać pomysłu na nowy projekt. W końcu jedyne, co może wyniknąć z połączenia ze sobą postaci wieloletnich znajomych i koncepcji planowania seksualnej orgii, to niespodziewane komplikacje oraz szereg zabawnych sytuacji.

Kadr z filmu Jak urządzić orgię w małym mieście

Cassie Cranston, która w czasach liceum zapracowała na reputację nadmiernie wyzwolonej lokalnej seksoholiczki powraca do rodzinnego miasteczka. Dziś jest celebrytką, która ze sporym sukcesem zajmuje się tematyką erotyczną w ogólnokrajowej prasie. Jej przybycie do Beaver’s Ridge pobudza wyobraźnię wielu mieszkańców, którzy mają dość małomiasteczkowej pruderii i marzą o wolnej miłości. Grupa dawnych przyjaciół Cassie zwraca się do niej z prośbą o pomoc w zorganizowaniu orgii. Tak więc, sypialnianymi drzwiami, do małego sennego miasteczka wkroczy radosne zepsucie. Na jaw wyjdą głęboko skrywane sekrety, niespełnione namiętności, a obrońcy moralności oczywiście zmuszeni będą interweniować.

Obsada miała sporo obaw względem planowanych scen z udziałem seksu, ale gdy wszyscy zebrali się już na planie, produkcja ruszyła pełną parą i nikt się nie przejmował jakimiś drobiazgami. Dość dodać, iż od chwili, w której Jeremy krzyknął po raz pierwszy Akcja!, wśród aktorów wywiązała się nić bratersko-siostrzanej przyjaźni, przypominająca trochę przebywanie razem w wojennych okopach. Tyle, że w tym przypadku ekipa grająca w Jak urządzić orgię w małym mieście była często jedynie połowicznie ubrana, niejednokrotnie przywdziewając tylko coś w kształcie pasków na biodra. Nic więc dziwnego, że między aktorami wywiązała się bliskość i pewna zażyłość, co pozwoliło LaLonde'owi stworzyć na planie atmosferę luzu i zaufania. Ta z kolei pozwoliła aktorom uwierzyć bardziej w swoje zdolności i pójść na całość przed kamerami. Jak lubiła mówić grająca główną rolę Jewel Staite:

W tym filmie nie ma miejsca na cnotki i świętoszków!

Premiera filmu w polskich kinach zaplanowana jest na 17 czerwca 2016 roku, poniżej prezentujemy polski zwiastun:

Źrodło: informacja prasowa


Arkadiusz Turek
Jako redaktor zajmuję się głównie kinem polskim i europejskim. Rodzime produkcje coraz częściej zasługują na promocję, choć nie mają takich "łokci" jak hollywoodzka maszyna. Rzucam więc do walki wszystkie swoje klawiatury i spróbuję to zmienić ;) Prywatnie jestem filmożercą, ale umiarkowanym kinomaniakiem (nie znoszę zapachu popcornu, gdyby nie on, zdecydowanie częściej chodziłbym do kina). W zamian buduję własne kino, gdzie zgromadziłem już ok. 5 tys. pozycji, w tym tysiąc polskich. Na fdb.pl od wiosny 2007 r.