Agnieszka Holland z doktoratem honoris causa amerykańskiej uczelni

Agnieszka Holland, fot. Tomasz Bołt

Amerykańska uczelnia wyższa, Brandeis University w Waltham pod Bostonem 22 maja przyznała tytuł doctora honoris causa Agnieszce Holland, jednej z najwybitniejszych reżyserek filmowych świata. Serdecznie Pani Agnieszce gratulujemy!

Agnieszka Holland jest wybitną polską reżyserką filmową oraz przewodniczącą zarządu Europejskiej Akademii Filmowej. 22 maja została wyróżniona przez władze Brandeis University przyznaniem tytułu doctora honoris causa. Uroczystość odbyła się podczas ceremonii wręczenia dyplomów na Wydziale Historycznym tej istniejącej od 1948 roku amerykańskiej uczelni wyższej.

Odbierając honorowy dyplom doctora honoris causa Brandeis University Agnieszka Holland powiedziała m.in., że "zawsze chciała pokazać istoty ludzkie, które były ofiarami Holocaustu, ale w szerszej perspektywie".

Interesowało mnie to, co one o tym myślały, z jakimi problemami się borykały i jakie pytania sobie w związku z tym zadawały. (…) Filmami nie można zmienić świata, ale można zmienić co nieco samą świadomość – podkreśliła reżyserka, odbierając prestiżowe wyróżnienie.

Agnieszka Holland odbierająca honorowy dyplom na Brandeis University, fot. Mike Lovett

Agnieszka Holland to polska reżyserka filmowa i teatralna, także scenarzystka filmowa. Urodzona w Warszawie w 1948 roku. Absolwentka Liceum im. Stefana Batorego w Warszawie. W 1971 roku ukończyła praską szkołę filmową (FAMU). Po powrocie do kraju współpracowała z Krzysztofem Zanussim i Andrzejem Wajdą. W latach 70. i 80. pojawiła się na ekranie w kilku rolach drugoplanowych (m.in. w Przesłuchaniu Ryszarda Bugajskiego). W połowie lat 70. zaczyna tworzyć własne filmy. Za debiut pt. Aktorzy prowincjonalni na festiwalu w Cannes otrzymała nagrodę FIPRESCI. Nakręciła jeszcze w Polsce, Gorączkę i Kobietę samotną, po czym wyjechała za granicę. Od 1981 pracuje na Zachodzie, początkowo w Niemczech i we Francji, a od lat 90. w Stanach Zjednoczonych. Nakręciła też kilka filmów dokumentalnych i reklamowych.

Jej filmy telewizyjne i kinowe były wielokrotnie nagradzane na festiwalach międzynarodowych. Była też trzykrotnie nominowana do Oscara – w 1985 roku w kategorii Najlepszy film nieanglojęzyczny za Gorzkie żniwa oraz w 1991 w kategorii Najlepszy scenariusz adaptowany za Europa, Europa, a także w 2012 w kategorii Najlepszy film nieanglojęzyczny za W ciemności. W jej filmach występowała czołówka aktorów polskich i światowych. Współpracowała ze znanymi polskimi kompozytorami: Tomaszem Stańko, Janem Kantym Pawluśkiewiczem, Zbigniewem Preisnerem czy Janem A.P. Kaczmarkiem.

Agnieszka Holland zazwyczaj sama pisze scenariusze do swoich filmów. Ponadto stworzyła scenariusze do kilku filmów Wajdy (m.in. Bez znieczulenia, 1978, Danton, 1982, Miłość w Niemczech, 1983 i Korczaka, 1990) oraz współpracowała (była konsultantem scenariusza) przy trylogii Krzysztofa Kieślowskiego Trzy kolory.

Kino Agnieszki Holland reprezentuje polską szkołę tzw. kina moralnego niepokoju. Bohaterowie jej filmów często stoją przed trudnymi wyborami. Holland porusza kontrowersyjne wątki związków międzyludzkich, wyobcowania społecznego, nie waha się przedstawiać trudnych kwestii politycznych i religijnych.

Agnieszka Holland na planie jej najnowszego filmu Pokot, fot. Robert Pałka

Odniosła też znaczące sukcesy telewizyjne współtworząc dla amerykańskiej stacji HBO seriale Prawo ulicy (2002-2008) oraz Treme (2010-do dziś) – za pilota do tego serialu otrzymała nominację do Emmy za wyróżniającą się reżyserię. Ma też na swoim koncie kilka odcinków do serialu House of Cards oraz trzyczęściowy, czeski serial Gorejący krzew (o bohaterze Praskiej Wiosny Janie Palahu). Wymyśliła również i wyreżyserowała wraz z Magdaleną Łazarkiewicz i córką, Kasią Adamik, serial Ekipa (2007).

W ostatnich latach nakręciła w Polsce, wraz z córką, film Janosik. Prawdziwa historia (2009) oraz samodzielnie, nominowane do Oscara W ciemności (2012), a teraz pracuje nad filmem Pokot.

Źrodło: www.brandeis.edu


Arkadiusz Turek
Jako redaktor zajmuję się głównie kinem polskim i europejskim. Rodzime produkcje coraz częściej zasługują na promocję, choć nie mają takich "łokci" jak hollywoodzka maszyna. Rzucam więc do walki wszystkie swoje klawiatury i spróbuję to zmienić ;) Prywatnie jestem filmożercą, ale umiarkowanym kinomaniakiem (nie znoszę zapachu popcornu, gdyby nie on, zdecydowanie częściej chodziłbym do kina). W zamian buduję własne kino, gdzie zgromadziłem już ok. 5 tys. pozycji, w tym tysiąc polskich. Na fdb.pl od wiosny 2007 r.