Jeremy Irons krytykuje film Batman v Superman: Świt sprawiedliwości

Jeremy Irons to niezwykle doświadczony aktor. Zdarzało mu się grać w filmach udanych i tych, które zostały źle odebrane przez krytyków oraz zwykłych fanów. Jedną z takich produkcji jest widowisko Batman v Superman: Świt sprawiedliwości.

Zdobywca Oscara w filmie Zacka Snydera wcielił się w ikoniczną postać Alfreda Pennywortha. Irons w jednym z wywiadów odniósł się do zarzutów i fatalnych recenzji jakie dostał film. Co ciekawe, aktor zgadza się z krytyką i nie broni obrazu, w którym miał okazję zagrać.

Zasłużył na krytykę. To znaczy zarobił ponad 800 milionów dolarów, więc większego znaczenia to nie miało, aczkolwiek był on przekombinowany i niejasny. Myślę, że kolejny będzie prostszy. Scenariusz jest z pewnością prostszy i bardziej linearny.

powiedział aktor.

Kolejnym filmem z uniwersum DC, w którym Jeremy Irons zagra Alfreda będzie Justice League Part One. Miejmy nadzieję, że słowa aktora okażą się prorocze i po prostu dostaniemy lepszy film od Świtu sprawiedliwości.

Na pewno wierzą w to też producenci i twórcy, którzy będą chcieli stworzyć kasowy hit. I chociaż Irons stwierdził, że złe recenzje większego wpływu na zarobek nie miały, to nie jest to do końca prawdą. 800 milionów na całym świecie dla filmu, w którym po raz pierwszy mieliśmy okazję zobaczyć dwóch ikonicznych herosów, to z pewnością zbyt mało.

Źrodło: MovieWeb


Gracjan Mikitin
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)