WYWIAD: Jessica Borutski - twórczyni serialu Królikula

Jessica Borutski to zdolna, zaledwie 32-letnia animatorka, która ma już na koncie swój serial u giganta mediowego, jakim jest Time Warner – jest producentką, reżyserką i animatorką w jednej osobie najnowszego serialu animowanego "Królikula". Wcześniej odpowiadała za design postaci „Królika Bugsa”.

Serial „Królikula” zadebiutuje 20 czerwca na antenie stacji Boomerang. To serial animowany wyprodukowany przez wytwórnię Warner Bros. Animation, powstały na podstawie bestsellerowej serii książek dla dzieci autorstwa Jamesa Howe’a i Deborah Howe. Tytułowy bohater – Królikula żywi się sokiem z warzyw. Każdy rodzaj soku daje mu inną supermoc. Te wyjątkowe zdolności przydają się w czasie rozmaitych przygód, jakie przeżywają bohaterowie. Obojętnie, czy w domu pojawia się akurat duch straszliwego aligatora, czy też nękająca Harolda wampiryczna pchła – Królikula jest zawsze w centrum całego zamieszania.

Królik Bugs i w ogóle całe Zwariowane melodie to legendarna seria animowana. Co Pani czuła kiedy otrzymała możliwość pracy dla Warner Bros. przy tym projekcie?

To był dla mnie wielki zaszczyt, ponieważ wtedy byłam w Kanadzie i pracowałam na odludziu dla hollywoodzkiego studia. Tworzyłam pierwsze projekty nowych wyglądów postaci w moim salonie. Nie miałam takiej presji, ponieważ nie byłam otoczona przez nikogo, byłam w swoim domu. Czułam się komfortowo i miałam z tym wiele zabawy. To naprawdę fajne doświadczenie.

No to teraz szybkie pytanie. Który bohater należący do wielkiej rodziny Looney Tunes jest Pani ulubionym?

Moja ulubiona postać? Lubię wszystkie, jednak zdecydowanie jest to Królik Buggs. Jest on najbardziej popularny ze wszystkich, jednak jest także moim ulubionym.

Może powie Pani coś na temat swojego nowego projektu? Prosiłbym, aby opowiedziała nam Pani o „Królikuli”.

Serial „Królikula” powstał w oparciu o powieść dla dzieci z roku 1979 autorstwa Jamesa Howe’a. Zasadniczo miałam stworzyć animowaną wersję Królikuli dla telewizji, więc chciałam zrobić zabawną, odjechaną, dziarską postać. Bardzo nieprzewidywalną, która wygląda na słodką, ale czasami potrafi naprawdę przestraszyć. Zaprojektowałam ją, aby wyglądała uroczo i strasznie.

Co jest Pani inspiracją? Kto – może jakiś filmowiec – inspiruje Panią w życiu oraz pracy?

Naprawdę uwielbiam animacje z lat czterdziestych, które były tworzone przez Warner Bros., jak te chociażby z Królikiem Buggsem. Kocham również rzeczy od Disneya z tamtego okresu. Uwielbiam klasyczne horrory, dlatego też wiele ujęć, które stworzyłam w „Królikuli” może przywieść na myśl stare horrory z lat pięćdziesiątych. Kiedy rysowałam okładkę DVD i inne rzeczy tego typu inspirowałam się właśnie horrorami sprzed wielu lat.

Mogłaby nam Pani powiedzieć coś na temat swojej przyszłości? Jakie plany? Czy jest to tylko telewizja czy może również świat filmu?

Chciałabym wyprodukować serial, który będzie opierał się w całości na mojej wyobraźni. Może nawet film. Po prosu chciałabym pracować nad rzeczami, które przynoszą mi radość.

No to ostatnie pytanie. Czy podobał się Pani film Batman v Superman: Świt sprawiedliwości?

[śmiech] To tylko i wyłącznie moja opinia – nie lubię kina superbohaterskiego. Ja stoję po stronie animacji.

To wszystko. Dziękuję bardzo za wywiad i powodzenia w dalszej karierze.

Proszę bardzo.


Gracjan Mikitin
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)