Opłata audiowizualna jednak nie wejdzie w życie od 2017

Nie będzie obowiązkowej opłaty audiowizualnej od 2017 roku. Do Sejmu na razie trafił projekt pomostowy autorstwa PiS, a dotyczący Rady Mediów Narodowych.

Okazuje się, że tzw. duża ustawa medialna, która miała wprowadzić opłatę audiowizualną razem z całym systemem mediów narodowych wymaga notyfikacji Unii Europejskiej – powoduje bowiem zbyt duże zmiany w obowiązujących przepisach. Taka akceptacja mogłaby trwać jednak nawet kilkanaście miesięcy, w związku z czym rząd zajmie się najpierw projektem pomostowym autorstwa PiS. Dotyczy on Rady Mediów Narodowych i ma to być pierwszy krok na drodze do wprowadzenia dużej ustawy medialnej (TVP, Polskie Radio i PAP).

Pierwsze czytanie projektu, który wpłynął we wtorek do Sejmu, odbędzie się jeszcze na bieżącym posiedzeniu Sejmu. To jest projekt, który eliminuje wpływ rządu na media publiczne. Wszystkie kompetencje, które miał dotąd minister skarbu państwa, zostaną przejęte bezpośrednio przez parlament, z dużym udziałem klubów opozycyjnych

powiedział wiceszef resortu kultury Krzysztof Czabański.

Tym samym nie uda się wprowadzić obowiązkowej opłaty audiowizualnej od stycznia 2017 roku, którą mieli być objęci wszyscy obywatele – rozliczana byłaby wraz z rachunkiem za prąd i miała wynosić 15 zł miesięcznie. Wszystko więc wskazuje na to, że w przyszłym roku nadal będzie obowiązywał dotychczasowy abonament RTV, który w tej chwili wynosi 7 zł za radioodbiornik i 22,70 zł za telewizor i radio, a płaci go tylko 7,5 %. z 13,5 mln gospodarstw domowych.

Musimy wymyślić mechanizmy, które pozwolą opłatę abonamentową naprawdę egzekwować, bo przez ostatnie lata obserwowaliśmy, iż coraz więcej gospodarstw domowych unikało jej płacenia

zakończył wiceminister kultury.

Źrodło: gazeta.pl


Arkadiusz Turek
Jako redaktor zajmuję się głównie kinem polskim i europejskim. Rodzime produkcje coraz częściej zasługują na promocję, choć nie mają takich "łokci" jak hollywoodzka maszyna. Rzucam więc do walki wszystkie swoje klawiatury i spróbuję to zmienić ;) Prywatnie jestem filmożercą, ale umiarkowanym kinomaniakiem (nie znoszę zapachu popcornu, gdyby nie on, zdecydowanie częściej chodziłbym do kina). W zamian buduję własne kino, gdzie zgromadziłem już ok. 5 tys. pozycji, w tym tysiąc polskich. Na fdb.pl od wiosny 2007 r.