Fdb Piekut Racing po 38 Rajdzie Festiwalowym

3 runda Pucharu PZM była bardzo pechowa dla zespołu Piekut Racing. W noc przed rajdem okazało się, że Szczepaniak/Hercuń zostali wykluczeni z Rajdu. Załoga nie została dopuszczona do startu z powodu zakwestionowania przez Organizatorów badań lekarskich w książeczce pilota.

W takiej sytuacji cała nadzieja pokładana była w Krzysztofie Sawickim. Sawicki/Kapuścik pierwszy odcinek pojechali rewelacyjnie, zajmując 2 miejsce w klasyfikacji generalnej. Niestety kolejny, drugi OS, był dla załogi bardzo pechowy. Pod koniec odcinka, po wewnętrznej części zakrętu, najechali na kamień uszkadzając układ kierowniczy. Niestety dalsza jazda była niemożliwa.

Nasza załoga na trasie 38 Rajdu FestiwalowegoNasza załoga na trasie 38 Rajdu Festiwalowego

Krzysztof Sawicki: „W zasadzie można powiedzieć, że Rajd Festiwalowy miał być naszym debiutem w nowym aucie. Byliśmy świetnie przygotowani, ale nie wszystko poszło po naszej myśli. Przede wszystkim chciałbym bardzo gorąco podziękować wszystkim z firmy Piekut Development za wsparcie i zrozumienie jakie nam dali po rajdzie. Po rajdzie Mazowieckim i w związku z niedopuszczeniem drugiego auta, czułem ogromną presję przed startem. Pierwszy odcinek pojechaliśmy dość zachowawczo. To były moje pierwsze metry nowym autem. Nie wiedziałem czego się po nim spodziewać. W ogóle nie czułem prędkości i popełniałem mnóstwo błędów. Auto było świetnie przygotowane, wszystko pod okiem ekipy Bartka Grzybka, za co mu bardzo dziękuję. Znam ten rajd z zeszłego roku. Wiedziałem, że aby się liczyć w rajdzie wystarczy być na mecie. Niestety, pod koniec drugiego odcinka zakończyliśmy ściganie. Na jednym z zakrętów najechaliśmy na kamień po wewnętrznej. Pękł drążek kierowniczy i koło zostało skręcone. Mieliśmy fatalny opis. Nadawałby się może do Seicento, ale tu wszystko działo się o wiele szybciej. Piotrek nie nadążał z dyktowaniem i zanim powiedział, żeby nie ciąć było pozamiatane. Przed nami wiele pracy. A wszystko jest skutkiem braku treningu. Na szczęście mamy wspaniały Zespół i bardzo komfortową sytuację. Myślę, że na Rajdzie Agapit będzie zdecydowanie lepiej. Auto jest bardzo fajne, niestety nie umiem nim jeszcze płynnie jeździć, ale to dopiero początki.”

Piotr Kapuścik: „Jestem trochę w szoku po tym rajdzie. Mocowo nasze auto nie jest jeszcze aż tak szybkie, ale zawieszenie mieliśmy super! Nie wiedzieliśmy jak to auto jeździ, więc na zapoznaniu nie mogłem przewidzieć tempa i pułapek w opisie. Momentami musiałem tak szybko dyktować, że Krzysiek nie mógł wszystkiego przełożyć na drogę. Przygotowaliśmy za długi opis i czasem ważne informacje pojawiały się pod koniec. Musimy mocno nad tym popracować, ale wynik z 1 odcinka pokazuje że jest potencjał.”

Już niebawem na stronie internetowej zespołu (piekutracing.pl) pojawią się nagrania z obu odcinków specjalnych. Serdecznie zapraszamy !