King Kong urósł większy niż kiedykolwiek wcześniej

Reżyser Jordan Vogt-Roberts wyznał na CineEurope, że jego Wyspa Czaszki zrodzi największego King Konga, jaki stąpał po ekranie.

W kwietniu bieżącego roku na MTV Movie Awards fani dostali pierwszy wgląd w jakiekolwiek materiały promocyjne nadchodzącego widowiska Kong: Skull Island. Jednak dopiero dziś na CineEurope ujawniony został zwiastun filmu – nie wiadomo, kiedy zagości w sieci dla ogółu widzów na całym świecie. O ile na zapowiedź produkcji przyjdzie nam trochę poczekać, to fani wielkiej małpy powinni być usatysfakcjonowani wiadomością, jaką przekazał im Vogt-Roberts:

Wszystko wskazuje na to, że będzie on największym King Kongiem wszech czasów. Nie 10 stóp, nie 30 stóp – ten małpiszon będzie liczył 100 stóp.

W ubiegłym miesiącu pojawiły się pogłoski, że Toby Kebbell, który obecnie zdobywa wiele pochlebnych recenzji za świetną grę w technice motion capture w filmach Warcraft: Początek oraz Ewolucja planety małp, ma wcielić się w tytułową małpę na planie Kong: Skull Island. W rzeczywistości aktor nagrał tylko kilka ruchów twarzy człekokształtnego giganta – w całego King Konga wcieli się Terry Notary, który pracował z Kebbellem na planie Ewolucji planety małp.

Warner Bros. uważa, że Kong: Skull Island pomoże im wypromować widowisko zaplanowane na 29 maja 2020 roku – Godzilla vs. Kong.

Źrodło: movieweb.com


Kornel Nocoń
Maniakalny kinoman, wychowany na Kieślowskim, Kubricku, Koterskim, Tarantino i „Władcy Pierścieni”. W wolnych chwilach ogląda filmy – a jeśli ich nie ogląda, to ogląda seriale. Fan kina realistycznego z misją zniechęcenia polskich widzów do słabych produkcji.