Data nowego Batmana jest nadal nieznana, lecz prawdopodobnie bardzo odległa

Wszystko wskazuje na to, że na kolejne solowe produkcje o Mrocznym Rycerzu z Gotham City przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Świadczy o tym wypowiedź samego Bena Afflecka.

Na tegorocznym, kwietniowym Warner Bros.’ CinemaConie prezes studia, Kevin Tsujihara, potwierdził, że reboot Batmana faktycznie powstanie, nie wyjawił jednak planowanej daty premiery filmu. Wytwórnia ma zapowiedziane dwie nieznane produkcje, osadzone w uniwersum komiksów DC – pierwsza na 5 października 2018, druga na 1 listopada 2019. Wielu fanów uważało, że jednym z niezatytułowanych widowisk jest właśnie nowy Batman. Ben Affleck (reżyser, scenarzysta i tytułowy Człowiek-nietoperz) oświadczył niedawno, że nie sądzi, aby film był gotowy na którąś z tych dat. Oto, co powiedział w trakcie wywiadu na planie Justice League:

Myślę, że [w studiu Warner Bros.] mają dla niego jakąś datę. Wątpię, abym koniecznie musiał podporządkować się temu terminowi, zważywszy, iż scenariusz nie jest jeszcze gotowy. Mój plan jest taki: nie zaczynam tej produkcji do momentu, gdy nie stwierdzę, że skrypt jest naprawdę świetny. Byłem już na planach widowisk, które w trakcie zdjęć zauważały, iż ich scenariusz nie jest zbyt udany – nie wychodziło im to na dobre.

Autorami skryptu są Ben Affleck i Geoff Johns. Żaden z nich nie ujawnił jeszcze szczegółów historii, którą opisuje. Wiadomo jedynie o szeregach czarnych charakterów, mających wystąpić w nowej produkcji o Mrocznym Rycerzu. Ben Affleck wypowiedział się również o procesie skryptowym filmu:

Mamy już scenariusz, nad którym wciąż pracujemy. Nie jestem z niego na tyle usatysfakcjonowany, by kręcić na jego podstawie film o Batmanie. On ma być najwyższej jakości! Cała produkcja jest dla mnie niesamowicie ważna. To nie może być coś w stylu „spoko, wydaje się niezłe, wrzućmy to do filmu.”

Ben Affleck znajduje się obecnie na planie Justice League w Leavesden Studios w Wielkiej Brytanii. Zajmuje się również postprodukcją swojego ostatniego widowiska, które reżyserował – Lives by Night.


Kornel Nocoń
Maniakalny kinoman, wychowany na Kieślowskim, Kubricku, Koterskim, Tarantino i „Władcy Pierścieni”. W wolnych chwilach ogląda filmy – a jeśli ich nie ogląda, to ogląda seriale. Fan kina realistycznego z misją zniechęcenia polskich widzów do słabych produkcji.