Lolo, czyli Julie Delpy kocha Woody'ego Allena

Julie Delpy jako Wioletta w filmie Lolo, fot. David Koskas.

Od dzisiaj w polskich kinach widzowie mogą zobaczyć komedię Lolo – nowy film Julie Delpy. Autorka 2. dni w Paryżu i 2. dni w Nowym Jorku opowiada o swoich płomiennych uczuciach względem twórczości Woody'ego Allena i komedii.

Lolo to film, w którym Julie Delpy – autorka 2. dni w Paryżu, wystąpiła w potrójnej roli. Jest współautorką scenariusza, reżyserką i odtwórczynią jednej z głównych ról. Partneruje jej uwielbiany przez publiczność Dany Boon – znany z komedii Przychodzi facet do lekarza, Wyszłam za mąż, zaraz wracam i Jeszcze dalej niż Północ.

Julie Delpy, zapytana o inspiracje kinem Woody'ego Allena, odpowiada:

Kocham Woody’ego Allena! Łączy nas wiele neuroz – oboje mamy obsesję na punkcie śmierci i seksu. Oboje cierpimy na rodzaj twórczej bulimii.

Podobnie jak reżyser Annie Hall i Manhattanu, Delpy również gustuje w kręceniu komedii:

To mój ukochany gatunek, chociaż lubię też kręcić dramaty – przyznaje reżyserka. – Taki charakter miała Krwawa hrabina, choć i tam pojawiał się humor. Mój kolejny film będzie rodzajem intymnego dramatu. Później chcę rozpocząć kolejny ambitny projekt – przygodę z amerykańskim kinem. W międzyczasie będę pracować nad serialem o 40-letniej kobiecie. Oczywiście, będzie to komedia.

Dany Boon, Julie Delpy oraz Vincent Lacoste jako tytułowy Lolo, fot. David Koskas.

Po sukcesach 2 dni w Paryżu i 2 dni w Nowym Jorku okrzyknięta "Woodym Allenem na obcasach", nominowana do Oscara Julie Delpy ponownie stanęła za kamerą, aby rozbawić widzów w swojej najnowszej komedii – Lolo. Tym razem na drodze do udanego związku zakochanej pary stają nie rodzice, a nastoletni syn głównej bohaterki. W filmie, u boku Julie Delpy, zobaczymy znanego francuskiego komika – Dany'ego Boona, a w jednej ze scen pojawi się sam Karl Lagerfeld.

Wioletta jest po czterdziestce i właśnie przeżywa drugą młodość, spędzając wakacje życia na południu Francji u boku nowego partnera. Jean-René może nie jest typem eleganta, za to charakteryzują go nieprzeciętne poczucie humoru i spontaniczność, które udzielają się nieco sztywnej i pedantycznej Wioletcie. Kłopoty zaczynają się, gdy zakochana para wraca razem do Paryża. Tam następuje brutalne zderzenie z rzeczywistością, a dokładnie z zaborczym, nastoletnim synem Wioletty, który zrobi wszystko, by zniechęcić kochanka matki i pozbyć się go raz na zawsze.

Lolo od dzisiaj (24 czerwca) w polskich kinach, a dla niezdecydowanych mamy polski zwiastun:

Źrodło: informacja prasowa


Arkadiusz Turek
Jako redaktor zajmuję się głównie kinem polskim i europejskim. Rodzime produkcje coraz częściej zasługują na promocję, choć nie mają takich "łokci" jak hollywoodzka maszyna. Rzucam więc do walki wszystkie swoje klawiatury i spróbuję to zmienić ;) Prywatnie jestem filmożercą, ale umiarkowanym kinomaniakiem (nie znoszę zapachu popcornu, gdyby nie on, zdecydowanie częściej chodziłbym do kina). W zamian buduję własne kino, gdzie zgromadziłem już ok. 5 tys. pozycji, w tym tysiąc polskich. Na fdb.pl od wiosny 2007 r.