Jest nowy faworyt do zagrania Jamesa Bonda!

Według brytyjskich mediów, producenci filmów o przygodach Agenta 007 mają nowego faworyta. Po tym jak Daniel Craig wyjawił, że rezygnuje z roli Jamesa Bonda, rozpoczęły się poszukiwania nowego aktora, który mógłby wcielić się w legendarną postać.

Do tej pory wydawało się, że największym faworytem i w zasadzie pewniakiem do otrzymania roli jest gwiazdor filmowego uniwersum Marvela, Tom Hiddleston. Od kiedy jednak aktor zaczął spotykać się z piosenkarką Taylor Swift, jego notowania o twórców zaczęły spadać. Podobno mają oni już innego kandydata. Kim on jest?

James Norton we własnej osobie

Jak podaje BBC, James Norton jest nowym numerem jeden na liście do zagrania Agenta Jej Królewskiej Mości. Za kilkanaście dni aktor urodzony w Londynie skończy 31 lat. Jego wiek z pewnością jest sporym atutem, dzięki któremu mógłby związać się z serią na długie lata. O Brytyjczyku można na razie powiedzieć tyle, że zbiera aktorskie doświadczenie. Kojarzony jest przede wszystkim z serialu kryminalnego Happy Valley, gdzie wcielił się w Tommy’ego Lee Roycea oraz ekranizacji Wojny i Pokoju, w której zagrał Andreia Bolkonsky’ego.

Oprócz Hiddlestona i teraz Nortona, w mediach przewinęło się jeszcze kilka innych nazwisk. Do tej pory najgroźniejszym kandydatem gwiazdy Marvela był Aiden Turner znany z trylogii "Hobbit". Jak podoba się Wam nowy kandydat do roli Agenta 007? Czy James Norton nadaje się do tej roli?

Źrodło: BBC


Gracjan Mikitin
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)