Dzielenie się hasłem do Netflixa jest teraz przestępstwem federalnym

Wszyscy wiemy, jak bardzo irytujące są niektóre przepisy. I wszyscy też wiemy, że niewątpliwym królestwem takich przepisów są Stany Zjednoczone. Od zakazu wykorzystywania niedźwiedzi w walkach z ludźmi, czy zakazu przebywania po pijanemu w barze na Alasce, USA robi wszystko by zadziwić świat swoimi kolejnymi pomysłami. Jednakże jeden z najnowszych przepisów, jakie zostały tam wprowadzone na pewno bije je wszystkie na głowę.

Wyobraźcie sobie sytuację, jesteście u kogoś z wizytą i postanawiacie obejrzeć film. Gospodarz proponuje coś na Netflixie, a jako że jest zajęty w kuchni, podaje wam hasło i prosi o wprowadzenie go. Jeżeli go posłuchałeś, gratulacje, właśnie popełniłeś przestępstwo federalne. W ostatni czwartek Sąd Apelacyjny Dziewiątego Okręgu zarządził iż dzielenie się hasłami do usług takich jak Facebook, HBO GO, czy też Netflix, zalicza się do naruszeń CFAA, Computer Fraud And Abuse Act, czyli ustawy przeciwko oszustwom komputerowym i nadużyciom.

Nowe przepisy wprowadzone zostały celem lepszego zapobiegania przypadkom hakerstwa, aczkolwiek wielu zwraca uwagę, iż CFAA wielokrotnie była wykorzystywana do karania zachowań i akcji które konkretnie nie pasują do kategorii hakerstwa. A przynajmniej nie takiego jakie sobie wyobrażamy gdy słyszymy zwrot 'haker'. Wiele grup działających w kwestii swobód obywatelskich zwraca uwagę iż, w świetle bardzo ogólnikowych zapisów CFAA, przestępstwa federalnego dopuszcza się praktycznie każdy człowiek który dzieli się swoim hasłem do usług takich jak Facebook. W szczególności problem dotyka usług streamujących muzykę, filmy i programy na żądanie, jak na przykład wspomniany Netflix, HBO GO, ale także, Amazon Prime czy Hulu a nawet Spotify.

Używany jest też przykład Davida Nosala, byłego pracownika firmy Korn/Ferry International, który oskarżony został o wykorzystanie hasła użyczonego mu przez współpracownika, celem sprawdzenie rejestru danych firmy. Oczywiście jest też druga strona medalu. Sędzia Margaret McKeown która głosowała za zaakceptowaniem nowych przepisów CFAA zauważa że w ustawie nie chodzi o sam fakt dzielenia się hasłem. Zwraca też uwagę iż przykład Nosala nie jest tutaj pasujący, gdyż David nie miał zezwolenia od firmy na sprawdzanie rejestrów, a współpracownik który użyczył mu hasła złamał umowę pracowniczą, w której było zapisane iż użyczanie hasła do rejestru jest surowo zabronione.

Jednakże nie zmienia to faktu, że ostateczna decyzja odnośnie pozwania osób które dzielą się hasłem stoi po stronie właściciela danego serwisu. Jeżeli HBO GO dla przykładu, postanowi wyruszyć na wojnę z wszystkimi osobami które dzielą się hasłami, użytkownicy mają spore szanse by wylądować w więzieniu. Ale bądźmy realistami, który myślący biznesmen chciałby wypowiedzieć wojnę swoim klientom?

Źródło: http://movieweb.com


Jakub Kucharski
Bloger amator. Miłośnik kinematografii, wielki fan Christophera Nolana, maniak Toma i Jerry'ego. W wolnych chwilach słucham Rocka lub muzyki Indie, oglądam jakiś film, lub gram ze znajomymi. Uwielbiam zbierać mało znane ciekawostki o pewnych filmach i wyłapywać smaczki w poszczególnych produkcjach...