Szokująca chemia między obsadą Legionu Samobójców

Legion Samobójców od samego początku był wyjątkowym projektem. Produkcja przedstawia najbardziej podłych bohaterów DC, a takie rozpisanie postaci przeniosło się na relacje na planie. Aktorzy nie tylko kłócili się i walczyli ze sobą, ale również ujawnili swoje największe lęki i strachy.

Nagrywanie filmu było czymś specjalnym dla całej obsady. W sieci często pojawiały się zdjęcia aktorów pozujących ze sobą, aż po wspólne robinie tatuaży "Skwad". Dla reżysera Davida Ayera takie zaangażowanie uczyniło ten projekt wyjątkowym.

To szokujące, jaka chemia się zawiązała między aktorami. Byli jak złodzieje, bardziej jak… Byli przerażający razem (śmiech).Teraz są jak mały gang. Są jak grupa zamknięta, oddział, co nie jest normalne w tym biznesie, głównie przez to, że jest taki odizolowany. Istnieją aktorzy, którzy przemieszczają się od show do show, podróżują, żyją na walizkach. To bardzo odizolowany styl życia. Ludzie to rozumieją, więc zobaczenie obsady, która nie może się doczekać spotkania ze sobą, kiedy nie pracują na planie, która jest ciągle ze sobą, stanowi rzadkie zjawisko. To jest bardzo rzadkie.

Jai Courtney, który gra Kapitana Boomerang, sugeruje, że poszerzony czas prób pozwolił aktorom na zbudowanie wzajemnego zaufania.

To jedno z tych przerażająco przyjemnych doświadczeń. Wszyscy mieliśmy różne doświadczenia odnośnie filmu. Raczej nie mówi się zbyt wcześnie, czy to będzie dobra produkcja, ale my pracowaliśmy z fantastyczną grupą ludzi. Czasami to wydarza się bardzo szybko. Może to wynika z czasu na próby, na który mogliśmy sobie pozwolić. Dzięki temu pojawił się okres czasu przeznaczony na koncentrację, kiedy mogliśmy naprawdę zaufać sobie nawzajem. Poza tym mieliśmy razem dużo śmiechu i radości.

Margot Robbie (Harley Quinn) również mówi o tym, że nagrywanie filmu w Toronto było jednym z czynników. Nikt z obsady nie pochodzi z tego miasta, co pozwoliło im zbudować przyjaźnie z dala od swoich rodzin i najbliższych.

Myślę, że fakt, że żadne z nas nie jest z Toronto, był bardzo pomocny. Kiedy kończy się dzień zdjęciowy, zazwyczaj pada pytanie "Co robisz teraz? Jakie są twoje plany na weekend?" Wielu z obsady jest w związkach, ma dzieci i gdybyśmy nagrywali bliżej miast rodzinnych, poszliby od razu do nich: do swoich rodzin, dzieci, najbliższych. Jednak byliśmy dość daleko, dlatego trzymaliśmy się razem.

Ich relacje można było już zobaczyć w materiałach zza kulis i trailerach filmu. Wydaje się, że Legion Samobójców może być specjalnym filmem. Jesteście podekscytowani przed premierą?

Źrodło: comicbookmovie.com