Lucas o czarnoskórych bohaterach drugiej wojny światowej

Kolejny brodaty dzieciak wydoroślał. George Lucas, idąc tropem wytyczonym przez Amistad Spielberga, realizuje dramat wojenny o bohaterstwie, rasizmie i nadziei.

Lucas wielokrotnie powtarzał w wywiadach, że choreografię kosmicznych pojedynków w Gwiezdnych Wojnach oparł na autentycznych nagraniach powietrznych walk toczonych w czasie II Wojny Światowej.

Jego fascynacja tym tematem zaowocowała projektem filmu Red Tails. Tytuł jest przydomkiem jaki nadano 99 Eskadrze Myśliwskiej z Tuskegee w Alabamie. Była to jedyna jednostka bojowa, która nie utraciła w czasie wojny ani jednego bombowca – mówi Lucas. Utworzono ją w 1941 praktycznie z samych murzynów. Czarnoskórzy piloci, podobnie jak ich przodkowie z filmu Chwała, musieli stawić czoła wrogości po obu stronach barykady. Faszyzm ze strony Niemiec i rasizm wśród aliantów.

To niepierwszy raz, gdy kino sięga po tę historię. Praktycznie bez echa przeszedł film Czarna eskadra z udziałem Laurence’a Fishburne’a i Cuby Gooding Jr. Miejmy nadzieje, że historia się nie powtórzy w przypadku Lucasa, który, starym zwyczajem, stworzył tylko zarys filmu, a napisanie scenariusza powierzył fachowcom. Premiera planowana jest na przyszły rok i wszystko wskazuje na to, iż będzie to pierwszy, od czasów Amerykańskich graffiti, dramat w reżyserskiej karierze Lucasa.