Box Office: Ben-Hur zaliczy spektakularną klapę

fot. materiały prasowe

MGM i Paramount Pictures mają jeszcze trzy tygodnie na stworzenie idealnej kampanii promocyjnej, która zachęci odpowiednich widzów do pójścia na historyczne widowisko Ben-Hur. Na ten moment nad filmem Timura Bekmambetova zebrały się czarne chmury.

Wysokobudżetowa produkcja najprawdopodobniej będzie kolejną finansową katastrofą. Pierwsze szacunki dotyczące tego ile Ben-Hur zarobi w pierwszy weekend nie napawają optymizmem. Spekuluje się, że obraz zagarnie na dzień dobry jedynie 14-15 mln dolarów. Przy stumilionowym budżecie wygląda to niezbyt okazale.

Na szczęście dla wytwórni MGM i Paramount Pictures do premiery pozostało jeszcze trochę czasu. Ludzie odpowiedzialni za marketing muszą wciąż się do roboty. Producentami widowiska są Mark Burnett oraz Roma Downey, czyli osoby odpowiedzialne za sukces dwóch innych produkcji chrześcijańskich – Syna Bożego i Biblii.

Z kim Ben-Hur będzie musiał zawalczyć o względy widzów? Tego samego dnia w amerykańskich kinach zadebiutuje komedia Todda PhillipsaRekiny wojny oraz animacja Kubo i dwie struny. Wydaje się, że nie są to filmy, które mogą zagrozić hollywoodzkiemu blockbusterowi. No właśnie, wydaje się. Do tego dochodzą premiery, które pojawią się wcześniej. Na dwa tygodnie przed Benem-Hurem do kin wchodzi wyczekiwany Legion samobójców, a tydzień wcześniej nowy obraz Disney Mój przyjaciel smok oraz film animowany dla dorosłych od Setha RogenaSausage Party.

Źrodło: The Hollywood Reporter


Gracjan Mikitin
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)