Jay Hernandez nie wytrzymał krytyki Legionu samobójców

Pomimo tego że rola Jaya Hernandeza w Legionie samobójców spotkała się z dość ciepłym przyjęciem, aktor narzeka na recenzje krytyków.

W sieci pojawiło się już kilka odpowiedzi aktorów na niepochlebne recenzje krytyków na temat nieumiejętnego poprowadzenia filmu przez Davida Ayera. Zaskakujące jest to, że najbardziej oburzony jest ten, który spotkał się z ich strony z aplauzem i pochwałami.

Tak, jestem tym zasmucony i myślę, że to jest do bani. Oczywistym jest to, że pracowaliśmy ciężko i chcieliśmy dać fanom to, czego pragną – mówi Jay Hernandez grający Diablo – To dziwne, że krytycy mówią, że "film jest za bardzo jak komiks", w sensie uprzedmiotowienia bohaterów jak Harley Quinn. Istnieją pewne elementy, którą po prostu są częścią komiksu. Jeśli próbujesz to przedstawić w filmie, musisz pozostać temu wierny, ponieważ inaczej fani komiksów poczują się urażeni – po tych słowach aktor dodał, że krytycy mogą go pocałować w d***.

O wiele bardziej dyplomatycznie wypowiadał się Joel Kinnaman i Karen Fukuhara. Oboje podkreślali fakt,że Legion samobójców był robiony z myślą o fanach.

Źrodło: comicbookmovie.com