Producenci rezygnują z kontynuacji Pogromców duchów

Nad kontynuacją tegorocznego widowiska, które od pierwszych decyzji obsadowych budziło wielkie kontrowersje, zawisły bardzo ciemne chmury. Film Ghostbusters. Pogromcy duchów okazał się być wielką kasową porażką, która nie ma szans na jakikolwiek koszt zwrócenia kosztów produkcji i marketingu.

Mówi się, że Sony Pictures, które stworzyło remake kultowej komedii grozy, może stracić na tym filmie nawet 70 mln dolarów. Na ten moment obraz wyreżyserowany przez Paula Feiga ma na swoim koncie 180 mln dolarów. Budżet na produkcję filmu wynosił 140 mln. A do tego dochodzi też potężna kampania reklamowa, która z pewnością też sporo kosztowała włodarzy studia.

Sony Pictures, które wierzyło, że powrót Pogromców duchów do kin będzie wielkim wydarzeniem i przyciągnie fanów przed ekrany, przeliczyło się. Już teraz wytwórnia zdecydowała się wstrzymać prace nad planowanym wcześniej sequelem. Co prawda projekt nie poszedł jeszcze całkowicie do kosza, ale chyba każdy doskonale wie co oznacza wstrzymanie prac nad kontynuacją filmu, który okazał się być klapą finansową.

A warto także dodać, że Ghostbusters. Pogromcy duchów nie mają już za bardzo gdzie zarabiać. W Stanach Zjednoczonych obecnie króluje Legion samobójców. Przed nami kolejne potencjalne hity takie jak Mój przyjaciel smok czy Sausage Party. Produkcja została także słabo przyjęte poza granicami USA. A trzeba jeszcze pamiętać, że film nie pojawił się w Chinach, które są obecnie drugim na świecie rynkiem filmowym.

Źrodło: The Hollywood Reporter


Gracjan Mikitin
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)