The Elder Scrolls tylko z Peterem Jacksonem

Gry video wciąż nie znalazły bezpiecznej przystani w Hollywood. Pojawiło się niewiele ekranowych adaptacji, które odniosły sukces. Angry Birds poradziło sobie całkiem nieźle, zarabiając 107 milionów $ w Stanach i 345 milionów na całym świecie. Warcraft zebrało ogromny łomot, osiągając 47 milionów dolarów przy budżecie 160 milionów. Być może dlatego Bethseda Game Studios waha się przed wprowadzeniem kolejnych wielkich tytułów w przyszłym roku. Jednak przedstawiciel studio mówi, że są w stanie zrobić wyjątek dla jednego reżysera.

The Elder Scrolls jest bardzo popularną grą, a film stałby się wciągającą opowieścią fantasy, co wydaje się fenomenalną propozycją dla wysokobudżetowej adaptacji. Ta zaś może się wydarzyć pod jednym warunkiem – na stołu reżyserskim zasiada Peter Jakson. .

Myślę, że gdyby Peter Jackson pojawił się w biurze i powiedział "Chcę zrobić Elder Scrolls", to rozpoczęłaby się bardzo poważna rozmowa. Wydaje mi się jednak, że Peter jest zbyt zajęty, dlatego nie spodziewamy się takiego filmu w najbliższym czasie. Na naszym pokładzie są topowi reżyserzy Hollywood Jerry Bruckheimer, Leslie Moonves i Harry Sloan, więc wydaje się, że doskonale wiemy, gdzie zmierzać, jeśli chodzi o film czy serial. – mówi przedstawiciel studio Peter Hines.

Zdaje się, że nie fani Elder Scrolls nie przybliżają się do filmowej adaptacji. Choć gra znajduje się w czołówce najlepszych na rynku od 2002 roku.

Po wyreżyserowaniu Władcy Pierścieni i trylogii Hobbita Peter Jackson może nie chcieć kolejnej masowej produkcji, w którą mogłaby się zamienić opowieść z The Elder Scrolls. Co więcej po porażce Warcraft żadne studio nie przebiera nogami w pośpiechu przed kolejną ekranizacją gry. Choć trwają pracę na Assassin's Creed w reżyserii Justina Kurzela. Przewiduje się jednak, że film nie zrobi wielkiego zamieszania w box office.

Źrodło: MovieWeb