Diane Lane opowiada o scenie z Marthą z filmu BvS

fot. materiały prasowe

O fatalnych recenzjach widowiska Batman v Superman: Świt sprawiedliwości słyszał już każdy. Produkcja od swojej premiery budzi wielkie kontrowersje i dyskusje fanów. Jedna ze scen przeszła już chyba nawet to historii kina. Dostała nawet swoją nazwę – "scena z Marthą".

Jest to oczywiście moment, w którym Superman i Batman dowiadują się, że ich matki miały takie same imiona. To właśnie to zdarzenie motywuje ich do połączenia wspólnych sił i pokonania Lexa Luthora, który uwięził matkę Człowieka ze stali. Na temat tej sceny postanowiła wypowiedzieć się odtwórczyni roli Marthy, Diane Lane.

Superman i Batmana stoją po dwóch różnych stronach drogi, jeśli chodzi o ich superbohaterską karierę. Ich historię są jednak całkiem podobne. Oboje stracili swoje biologiczne rodziny, więc oboje są sierotami. Myślę, że Batman zobaczył w Supermanie istotę ludzką dopiero w momencie, gdy zdał sobie sprawę, że on także ma matkę. Podjął decyzję o uratowaniu Marthy, matki Supermana. To przypomniało mu o jego bezsilności, kiedy nie mógł pomóc własnej mamie.

powiedziała aktorka

Co prawda nie brakuje takich osób, które szydzą z tej sceny i twierdzą, że jest to idealny przykład na cukierkowatość i tandetę. A Wy po której stronie barykady jesteście? Podobała się Wam "scena z Marthą"?

Źrodło: Cinema Blend


Gracjan Mikitin
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)