Przeszłość reżysera Narodzin Narodu nie pomoże w zdobyciu Oscara

To straszna sytuacja, niezależnie od tego, jak na nią spojrzeć. Nate Parker, scenarzysta i reżyser Narodzin narodu, przygotowuje się na pokazanie swojego filmu szerszej widowni podczas gdy na światło dzienne wypłynęły szokujące fakty o jego powiązaniu z gwałtem. Parker postanowił się zmierzyć z mroczną stroną swojej przeszłości i porozmawiać z mediami. Przyznał się do tego, że nie jest już tym samym człowiekiem, jakim był, gdy miał 19 lat. Jednak jego kryminalne powiązania i szokujący fakt, że jego ofiara popełniła samobójstwo wiele lat temu, rzutują cień na jego obecną karierę i film. Członek Akademii Filmowej powiedział, że takie informacje wpływają na oscarowe szanse.

Marcia Nasatir,, członek Akademii, jako pierwsza otwarcie wyraża swoje zdanie.

Osobiście uważam, że trudno jest oddzielić człowieka od filmu, który napisał, wyreżyserował i w nim zagrał. Czy chcę oglądać film zrobiony przez kogoś, kto dopuścił się ataku na kobietę i, jak mi się wydaje, nie uważa się za winnego? Teraz, po tym, co przeczytałam, nie zamierzam zobaczyć filmu.

Wielu uważa, że mówienie o przeszłości Nate Parkera będzie miało duży wpływ na jego oscarowe notowania. Ludzie nie mylą się w tej sprawie.Choć istnieje również inna dyskusja. Nate Parker przyznał się publicznie do popełnionego czynu. Chce jednak, aby zarzuty pozostały w przeszłości, a film był traktowany niezależnie od nich. Produkcja Narodzin narodu ma stać się nośnikiem ważnego przesłania. Długa kampania przed Oscarami może rozwinąć zdrową dyskusję, a Marcia Nasatri zapewne nie będzie jedyną osobą, która czuje się w taki sposób.

Źrodło: cinemablend