Co Julie Andrews myśli o nowej Mary Poppins?

Oryginalna Mary Poppins z 1964 roku jest chyba najbardziej znaną klasyczną opowieścią filmową Disneya. Obsadzenie kogoś nowego w roli magicznej niani, zapewne było bardzo trudnym zadaniem dla studio. W końcu wybór padł na Emily Blunt. Aktorka przejmie rolę po Julie Andrews, która jest już legendą. Co sama Andrews myśli o tym wyborze?

Emily Blunt nie miała jeszcze okazji rozmawiać osobiście z Julie Andrews, ale reżyser Rob Marshall miał już spotkanie z aktorką. Blunt otrzymała od niego relację.

Rob powiedział, że był w Hamptons i zobaczył ją [Andrews]. Powiedził jej: "to ściśle tajne, ale Emily Blunt zagra Mary Poppins", na co ona odparła "Oh, fantastycznie!". Czułam się tak, jakbym się miała rozpłakać. Cudownie jest mieć taką aprobatę. To na pewno miało przewagę.

Co więcej Julie Andrews znajduje się na pokładzie produkcji. Krążą plotki, że aktorka wraz z Dickiem Van Dyke pojawi się w sequelu. Mimo oryginalnej Poppins w obsadzie, Blunt czuje duży niepokój i drżenie serca. To wielkie wyzwanie.

Lubię, żeby wyzwania były złożone… ale chciałabym odnaleźć trochę bezmyślności ponownie. Odczuwam trochę obaw odnośnie tej postać, ponieważ wzbudza ona w ludziach nostalgię. To bardzo ważna postać dzieciństwa dla wielu ludzi.

Zdaje się jednak, że Blunt nie będzie naśladowała Andrews. To nie będzie ta sama Mary Poppins, pomimo tego że film został nazwany sequelem. Ta wersja ma być bliższa książkom napisanym przez P.L. Travers.

Zagłębiamy się w książki o wiele bardziej. A stanowią one inną wersję bohaterki. Tyle mogę powiedzieć – jest bardziej wredna.

Zdjęcia do Mary Poppins 2 rozpoczną się w tym roku, a premiera jest planowana na Święta Bożego Narodzenia w 2018 roku. Na ekranie zobaczymy również: Lin-Manuel Miranda i Meryl Streep.

Źrodło: MovieWeb