Komik Jerry Seinfeld ma pomysł na swoją postać w Star Warsach

Jerry Seinfeld od zawsze chciał wpisać się jako jedna z postaci wchodząca w skład bohaterów najsłynniejszej gwiezdnej sagi. Nie udało mu się to, gdy dekadę temu na ekranach kin gościła trylogia prequeli Gwiezdnych Wojen, lecz nigdy nie jest za późno! Teraz sławny komik ma nawet plan, w jaką postać mógłby się wcielić!

Seinfeld nie miał jak dotąd szczególnie pamiętnej roli w kasowym blockbusterze – fani sitcomów mogą go kojarzyć z autorskiego show Kroniki Seinfelda. Prócz tego komik jest scenarzystą niesławnego Filmu o pszczołach, a amerykańscy widzowie mogą kojarzyć go także z dubbingowania postaci Barry’ego B. Bensona w tejże animacji.

Zapytany w trakcie wywiadu dla The Hollywood Reporter o udział w superprodukcji, gdyby poprosił go o to reżyser pokroju Spielberga, Seinfeld odpowiedział:

Mógłbym to zrobić. Wątpię [w taką propozycję]. Facet jego formatu jest dostatecznie bystry, by wiedzieć… Nikt nie obsadzi mnie w Gwiezdnych Wojnach. Nikt nie chce tam postaci, która powiedziałaby: Wiesz… Te back-flippy nie skaleczą gościa, z którym walczysz… Walić te salta – odstrzelmy go laserem! Taka byłaby moja postać, jednak nikt nie chce w Gwiezdnych Wojnach kogoś, kto ma choć trochę oleju w głowie.

Komik przyznał, że sam zaniedbywał trochę tradycję oglądania Star Warsów – zaległości nadrobił dopiero wraz ze swoimi dziećmi, gdy dojrzałym okiem mógł zakwestionować wszelkie niedociągnięcia czy fabularne dziury. Jerry sarkastycznie wypowiedział się też o nazwie swojego potencjalnego bohatera:

Mógłbym zająć miejsce Imperatora… Byłbym Tytaknaserio?… Chcesz zaatakować tamtą planetę? Serio…? Byłbym po Ciemnej stronie mocy. To by było spoko.

Przebudzenie Mocy cechowało się dużym poczuciem humoru, niewykluczone zatem, że Jerry Seinfeld znajdzie dla siebie miejsce w gwiezdnym uniwersum.

Źrodło: movieweb.com


Kornel Nocoń
Maniakalny kinoman, wychowany na Kieślowskim, Kubricku, Koterskim, Tarantino i „Władcy Pierścieni”. W wolnych chwilach ogląda filmy – a jeśli ich nie ogląda, to ogląda seriale. Fan kina realistycznego z misją zniechęcenia polskich widzów do słabych produkcji.