Margot Kidder krytykuje najnowszą dziewczynę Supermana

O tym, że kinowe uniwersum DC jest krytykowane wiedzą wszyscy. Dziś w poczet sławnych nazwisk nie aprobujących współczesnych filmów o superbohaterach ze stajni Warner Bros. dołączyła Margot Kidder.

Zdaniem wielu fanów paradoksalnie najtrudniejszą rolą w filmowych uniwersach powiązanych z postacią Supermana jest Lois Lane. W jej charakterze zawarte są cechy nieustraszonej reporterki, bezsilnej kochanki oraz niezależnej kobiety sukcesu. Suma tych osobowości jest trudna do odegrania przez jedną osobę. Z jej rolą – mniej lub bardziej udanie – mierzyły się dotąd Margot Kidder, Kate Bosworth oraz Amy Adams. Ta pierwsza, w ostatnim wywiadzie udzielonym w programie HeyUGuys, ostro skrytykowała postać Lois Lane wykreowaną przez twórców kinowego uniwersum DC. Kidder stwierdziła:

Zabrali jedną z najlepszych amerykańskich aktorek, Amy Adams, i nie dali jej w zasadzie nic do odegrania! Sam powiedz, czy to nie jest głupie? Zrobili z niej dziewczynę wykreowaną na damulkę sprzed lat 60., gdy kobiety nie miały jeszcze swoich praw.

Lois Lane, która w Człowieku ze stali łączyła jeszcze rolę reporterki z ukochaną tytułowego herosa, w Batman v Superman stała się jedynie damulką w opałach. Jej postać z kinowego uniwersum DC ustępuje kreacji Margot Kidder, wcielającej się w narzeczoną Dziecka Kryptona aż czterokrotnie, zdolnie łączącej każdą cechę dziewczyny.

Ciężko obarczać Amy Adams za marnie nakreśloną rolę Lois Lane. Wina po raz kolejny leży po stronie scenarzystów i producentów. Pozostaje mieć nadzieję, że ci nareszcie wyciągną jakieś wnioski z ogólnoświatowej fali krytyki, a nadchodząca Liga Sprawiedliwych okaże się w pełni zadowalającym widowiskiem.

Źrodło: cinemablend.com


Kornel Nocoń
Maniakalny kinoman, wychowany na Kieślowskim, Kubricku, Koterskim, Tarantino i „Władcy Pierścieni”. W wolnych chwilach ogląda filmy – a jeśli ich nie ogląda, to ogląda seriale. Fan kina realistycznego z misją zniechęcenia polskich widzów do słabych produkcji.