Co Stan Lee sądzi o Doktorze Strange'u?

Doktor Strange po długich oczekiwaniach w końcu zbliża się do swojej październikowej premiery. Pierwsze opinie o filmie zwiastują, że jest świetny, choć źródło tej recenzji jest mało wiarodajne – stwierdził tak Stan Lee, człowiek, który nie pogardził nawet zeszłoroczną Fantastyczną Czwórką.

Zdaniem Stana Lee Scott Derrickson był idealnym człowiekiem na stanowisko reżysera. Kultowy autor komiksów stwierdził tak na podstawie dorobku Derricksona – to słynny twórca kina grozy, a spod jego ręki wyszły takie perełki gatunku, jak Sinister, Egzorcyzmy Emily Rose i Zbaw nas ode złego. Nic zatem dziwnego, że wybrany został do nakręcenia mistycznego kina superbohaterskiego.

Doktor Strange to jedna z najstarszych postaci wydawnictwa Marvel, której nie stworzył Stan Lee. Jej artystycznym ojcem jest Steve Ditko. Być może dlatego mistyczne przygody chirurga-maga przez dekady uchodziły za wręcz niemożliwe do przeniesienia na język kina. Na całe szczęście Stan Lee jest zachwycony zaprezentowanym dla niego filmem, a na Fan Expo Canada 2016 powiedział, że Scott Derrickson odwalił kawał dobrej roboty.

Według relacji podcastera Moisésa Chiullána z Fan Expo Canada 2016 Stan Lee zaczął też tradycyjnie żartować. Najsłynniejszy autor komiksów stwierdził, że był mocno rozczarowany, gdy okazało się, iż nie dostał tytułowej roli Doktora Strange’a. W trakcie wywiadu próbował nawet recytować niektóre z zaklęć superbohatera-maga.

Film Derricksona może okazać się jednym z najważniejszych filmów o herosach, przenika bowiem sfery psychodeliczne, bawiąc się podróżami między wymiarami. Czy Doktor Strange zrewolucjonizuje kino superbohaterskie? Przekonamy się o tym już 26 października.

Źrodło: movieweb.com


Kornel Nocoń
Maniakalny kinoman, wychowany na Kieślowskim, Kubricku, Koterskim, Tarantino i „Władcy Pierścieni”. W wolnych chwilach ogląda filmy – a jeśli ich nie ogląda, to ogląda seriale. Fan kina realistycznego z misją zniechęcenia polskich widzów do słabych produkcji.