Film Mela Gibsona z owacją na stojąco w Wenecji

fot. materiały prasowe

Na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji odbyła się premiera najnowszego filmu Mela GibsonaPrzełęcz ocalonych. W sieci można znaleźć już pierwsze recenzje antywojennego obrazu.

Produkcja ukazuje wojnę ze strony pacyfistycznej i trzeba przyznać, że musi robić to niezwykle dobrze. Po seansie Przełęcz ocalonych otrzymała 10 minutową owację na stojąco.

Pierwsze recenzje także są niezwykle obiecujące. Dziennikarze piszą o tym jak intensywne kino stworzył Gibson, pokazując w nim szaleństwo i brutalność wojny. Wraz z montażystą i operatorem, udało mu się ukazać realizm wojny. Od początku wiemy z czym mamy do czynienia. Widzą to także ci, którzy biorą udział w tej wojnie. Reżyser mówi na metaforycznym, jak i politycznym poziomie.

Mel Gibson chwalony jest za sposób opowiadania tej historii – wie w jaki sposób budować napięcie i atmosferę, potrafi w odpowiednim momencie przyspieszyć, aby za chwilę zwolnić tempo. Reżyserowi udaje się zrobić z tego pacyfistycznego manifestu prawdziwe widowisko wojenne. Do kino pełne znakomitych scen batalistycznych, na których widać rękę Gibsona. To kino o heroizmie i ludzkich przekonaniach.

Źrodło: Deadline / Rotten Tomatoes


Gracjan Mikitin
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)