RECENZJA DVD: Planeta singli

fot. materiały prasowe

Polska komedia romantyczna kojarzy mi się z niekończącym oceanem żenady, złego smaku, wymuszonego poczucia humoru i jeszcze raz żenady. W zasadzie zawsze kiedy mam oglądać film rodzimej produkcji, który należy do tego gatunku, to reaguję alergicznie. Na szczęście w naszym kraju pojawił się człowiek potrafiący ugryźć temat i stworzyć romantyczny obraz, który można obejrzeć bez bólu zębów. Jest nim Mitja Okorn, reżyser Listów do M. oraz tegorocznego hitu – Planeta singli.

I to właśnie o tym drugim traktuje ten tekst. Jak to zwykle bywa w tego typu kinie, jest on i ona. Tomek – przystojny prezenter prowadzący telewizyjny talk-show. Ania – niespełniona artystka, która obecnie pracuje jako nauczycielka muzyki w szkole podstawowej. Połączy ich przypadek, przez który ta dwójka rozpocznie współpracę. Naciskany przez swoją szefową Tomek, proponuje dziewczynie, aby ta zaczęła chodzić na randki w ciemno. Dzięki temu będzie mógł pokazać naiwność kobiet, które szukają ideału na portalach randkowych.

Planeta singli to idealna alegoria naszych czasów, która pokazuje jak działa dzisiejszy świat. Ludzie wpatrzeni w swoje smartfony i tablety to dzisiaj coś całkiem normalnego. Świat żyje portalami społecznościowymi i znajomościami zapoczątkowanymi w sieci. Pomimo tego pełno w nim samotności. Matka głównej bohaterki w pewnym momencie krytykuje swoją córką i mówi, żeby przestała wpatrywać się w swojego laptopa, ponieważ to nie jest normalna rozmowa. Dzisiaj prawdziwe słowa zastępowane są wyrazami wystukiwanymi na klawiaturach.

Film Okorna to także udana próba wyśmiania show biznesu, który żeruje na ludzkim życiu oraz szczęściu. Podążanie za sukcesem, popularnością i pieniądzem przysłania nam to co w życiu najważniejsze. Wydaje się, że do lamusa odchodzą najważniejsze wartości takie jak honor, rodzina czy miłość.

Siłą Planety singli jest także fakt, że reżyser pod żadnym pozorem nie chce na nowo definiować gatunku. On wie co robi i wie jak wykorzystać schematy takiego kina. Mitja Okorn potrafi połączyć niepoprawny romantyzm z subtelnym poczuciem humoru. U niego te elementy idealnie ze sobą współgrają. Film bawi, ale i wzrusza, budzi pozytywne emocje i nie pozwala się nudzić. Pomiędzy bohaterami czuć chemię, a charakterny drugi plan pięknie ich dopełnia. Dla mnie Planeta Singli to bez dwóch zdań najlepsza komedia romantyczna jaka powstała w naszym kraju. Oczywiście gorąco polecam.

Jeśli chodzi o DVD, to Kino Świat przygotowało bardzo ładne wydanie z książeczką. W środku znajdziemy wiele interesujących rzeczy. Wśród nich są między innymi informacje dotyczące ludzi odpowiedzialnych za stworzenie filmu (między innymi reżsyer Mitja Okorn i producent Radosław Drabik) oraz opisy bohaterów samego filmu. Niestety na płycie oprócz zwiastuna nie znajdziemy żadnych dodatków. Trzeba jednak pochwalić dystrybutora za dodanie możliwości oglądania Planety singli z angielskimi napisami. Jeśli macie zagranicą znajomych i chcielibyście im pokazać, że w naszym kraju także potrafimy robić komedie romantyczne, to macie całkiem fajny pomysł na prezent.

Ocena: 8/10


Gracjan Mikitin
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)