Festiwal Gdynia 2016: Szczęście świata

Szczęście świata – nieuchwytna rzecz, która z łatwością przenika przez palce. Ulotność chwili i pragnień. Ucieleśnienie fantazji, które przyjmuje formę kobiety. Mała kamienica na granicy polsko-niemieckiej, Śląsk, staje się świadkiem niezwykłej codzienności pożądania. Michał Rosa opowiada o świecie, który dawno już przeminął, ale pozostawił po sobie ślady niemego oczekiwania na spełnienie.

Róża (Karolina Gruszka), Żydówka, w 1939 roku zamieszkuje jedno z mieszkań kamiennicy na uboczu. Społeczność odizolowana od reszty świata tworzy własną aglomerację. Rozdziela zyski i wpływy, ale wszyscy mężczyźni stają się równi wobec pragnienia uwodzicielskiej, ale przy tym dość niewinnej, kobiety. Ślązak, Niemiec i Polak ulegają jej wdziękom, a sama Róża staje się alegorią szczęścia.

Michał Rosa w powolnych ujęciach i dopracowanych kadrach przedstawia nostalgię za tym „czymś”, co było kiedyś. Tworzy filmowe tropy i nawiązania. Zobaczymy sekwencje przedstawienia mieszkańców rodem z „Delicatessen Jeana-Pierre Jeunet i Marc Caro czy brodzenie w wodzie jak w Nocach i dniach Jerzego Antczaka. Reżyser Rysy opowiada wyszukanym kadrem i lekkim spojrzeniem o ludziach, którzy, choć pochodzili z rożnych kręgów kulturowych, odnajdowali wspólne cele i pragnienia. Kamienica przypomina małą ojczyznę, której istnienie zostało zachwiane przez wybuch wojny. Po latach nic już nie będzie takie same, pomimo że ulotne marzenie pozostaną niezmienne. Nawet jeśli szczęście świata umrze, zniknie, w oczach ludzi pozostanie nieśmiertelne.

Szczęście świata zachwyca wizualnym dopracowaniem za sprawa zdjęć Marcina Koszałki oraz niezwykle efemeryczną Karoliną Gruszką. Ucieleśnia ona rozumienie niewinności, uwodzenia i kobiecości zatopione w brutalnym świecie. Róża pomaga odkrywać potencjał mężczyzn, inspiruje do działania. Podzielenie filmu na dwa okresy czasowe pomogło uwypuklić ludzką stagnację oraz nieustanne pragnienie czegoś więcej. Rosa powoli snuje swoją opowieść i zostawia widza w niemym zawieszeniu.

Moja ocena: 6/10