Gillian Anderson Bondem? Aktorka komentuje plotki

Telenowela zatytułowana "Poszukiwania następcy Daniela Craiga" wciąż trwa. Magazyny plotkarskie prześcigają się w typowaniu i podawaniu coraz to nowszych nazwisk gwiazd, które mogłyby się wcielić w Jamesa Bonda. Propozycji było wiele – od Toma Hiddlestona, po Idrisa Elbę i na… Gillian Anderson kończąc. Tak, tak. To nie żart.

Swego czasu w mediach pojawiła się informacja jakoby James Bond miał zostać kobietą. Od razu faworytką do zagrania postaci została gwiazda seriali Z archiwum X oraz Upadek. Aktorka podeszła do tych plotek z dystansem i odpowiedziała na pytanie czy chciałaby zagrać kobiecą wersję Agenta 007.

Niekoniecznie. To znaczy myślę, że moglibyśmy zreformować to kim James Bond jest obecnie. Może nie musi należeć do przyjętego wcześniej paradygmatu. To na pewno mi schlebia. To jedna z tych małych rzeczy, która mnie cieszy, ale trwa bardzo krótko.

powiedziała aktorka

Patrząc na to co się ostatnimi czasy dzieje w Hollywood, nikogo nie powinno dziwić, że pojawiają się takie pomysły. W końcu kolejne produkcje dostają swoje żeńskie wersje – Ghostbusters, Niezniszczalni czy Ocean's Eleven. I pewni możemy być jednego – za oceanem nie poprzestaną tylko na tych tytułach. A Wy jak uważacie – czy kobieta byłaby dobrym Jamesem Bondem? Jeśli tak, to która aktorka pasuje najlepiej do tej roli?

Źrodło: Heroic Hollywood


Gracjan Mikitin
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)