Rodzina Churchilla reaguje na kontrowersje wokół Transformers 5

Ostatnie doniesienia z planu widowiska Transformers: Ostatni Rycerz wywołały niemałe kontrowersje. Wszystko przez pomysł, aby Blenheim Palace w Woodstock, czyli rodzinna posiadłość Winstona Churchilla, została zmieniona w siedzibę… nazistów!

Reżyser produkcji Michael Bay broni tego pomysłu twierdząc, że tak naprawdę krytykanci nie znają całej tej historii. Sam Churchill ma zostać przedstawiony w filmie jako bohater. Brukowe gazety podały informacje, jakoby wojenni weterani uważali tę sytuację za lekceważącą byłego premiera Wielkiej Brytanii. Jeden z nich stwierdził nawet, że Churchill przewraca się w grobie. Kontrowersje wokół tej sprawy skomentował wnuk brytyjskiego polityka, Nicholas Soames.

To zdecydowanie najokropniejsza i najbardziej idiotyczna historia jaką kiedykolwiek czytałem. Zrobili to co zwykle robią brukowce. Znaleźli jakiegoś posępnego weterana, który był przygotowany do powiedzenia: "Winston Churchill przewraca się w grobie". Nie mają pojęcia co mój dziadek mógł myśleć. To niedorzeczne. Dlaczego nie mogę zrobić filmu w Blenheim 70 lat po zakończeniu wojny? To absurd. To wszystko co mam do powiedzenia, to żałosne.

stwierdził Soames

Sytuacja wydaje się być napięta, ale twórcy filmu nic sobie z tego nie robią. Tym bardziej, że po ich stronie opowiedział się członek rodziny Churchilla. A Wy jak uważacie? Zwykły chwyt marketingowy brukowców?

Źrodło: MovieWeb


Gracjan Mikitin
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)