J. J. Abrams radził Justinowi Lin przed Star Trekiem

Kiedy kilkanaście lat temu seria Star Trek zostawiała wznowiona,J.J. Abrams był osobą głównodowodzącą, zajmując się reżyserią filmu z 2009 roku i sequela z 2013 roku. Jednakże po zaangażowaniu się w Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy, ktoś musiał przejąć jego miejsce na reżyserskim krześle. Tym kimś okazał się Justin Lin, któremu sławę przyniosła seria Szybcy i wściekli. Może się wydawać, że to niezwykle trudne zadanie – wejście w buty Abramsa. To duży ciężar, ale Lin podążał za radą, którą otrzymał od swojego poprzednika: spraw by film był śmiały.

Oglądając jeden z dodatków na wydaniu Digital HD Star Trek: W nieznane, można trafić na Justina Lina ujawniającego słowa mądrości J.J. Abramsa, które pojawiły się w jednej z ich wczesnych rozmów.

Pamiętam moją początkową rozmowę z J.J. To było jak przekazanie kluczy i powiedział wtedy: "Tylko bądź śmiały. Spraw, że ten film będzie twój". Starałem się wziąć to sobie do serca. Czuję, że w każdym ujęciu tego filmu, gdziekolwiek pojawia się sekwencja wielkiej walki bądź mała decyzja, powracałem w myślach do tej rozmowy o byciu śmiałym. Myślę, że pokażę to wszystkim, którzy oglądają film.

13 film z serii Star Trek tuż po swojej premierze otrzymał mieszane opinie. Podczas gdy Star Trek: W ciemności (2013) było dobrze przyjęte wśród krytyków, wielu fanów nie zwracało uwagi na niesamowitą akcję i zapożyczone elementy z Star Trek II: Gniew Khana. J.J. Abrams przeniósł się bardzo daleko od tej galaktyki, dzięki czemu trzeci reboot był nieco ożywiony i zyskał świeże spojrzenie. Justin Lin podążając za otrzymaną radą, sprawił, że film był śmiały i wyjątkowy. A to oznaczało pojawienie się wiele świeżego materiału, jak i nowych bohaterów. Oczywiście to nie oznacza, że wszystkie stare elementy powinny zniknąć. Wyobrażacie sobie jakikolwiek reboot Star Treka bez muzyki Beastie Boys? To byłby horror!

Jak więc wyglądał ostateczny produkty? Star Trek: W nieznane poradziło sobie całkiem dobrze, zbierając 83% pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes. Niestety w kinie nie do końca spełnił oczekiwania, zarabiając nieco ponad 336 milionów dolarów. Niemniej jednak seria się nie kończy, a w planach jest Star Trek 4, gdzie zobaczymy Chrisa Hemswortha jako George’a Kirka. Czy Lin zajmie się reżyserią, o tym przekonamy się wkrótce.

Źrodło: cinema blend