Box Office Polska: Polacy pokochali Ostatnią Rodzinę!

Ostatnia Rodzina miała swoją premierę kinową 30 września. W pierwszy weekend zobaczyło ją ponad 100 tysięcy widzów. Po 7 dniach od ostatniego piątku, licząc z frekwencją pokazów przedpremierowych, film o słynnej rodzinie Beksińskich obejrzało już 210 tysięcy osób! To niewątpliwie ogromny sukces tej produkcji.

Ostatnia Rodzina to film Jana P. Matuszyńskiego opowiadający historię słynnej rodziny Beksińskich. Obraz ten został obsypany nagrodami na festiwalach filmowych w Gdyni (Wielka Nagroda "Złote Lwy", Nagroda Dziennikarzy, Nagroda Publiczności, nagrody za najlepsze pierwszoplanowe role żeńską i męską dla Aleksandry Koniecznej i Andrzeja Seweryna oraz szereg statuetek pozaregulaminowych) i Locarno (nagroda dla Najlepszego Aktora dla Andrzeja Seweryna). W weekend otwarcia, od piątku 30 września do niedzieli 2 października, "Ostatnią Rodzinę" zobaczyło 102 379 widzów. Licząc z biletowanymi pokazami przedpremierowymi film o Beksińskich miał na koncie 114 727 osób. Po 7 dniach od premiery kinowej liczba widzów wzrosła dwukrotnie w stosunku do pierwszego weekendu. Obecnie łączna suma widzów Ostatniej Rodziny w polskich kinach to 210 216 osób. To ogromny sukces polskiego kina, który daje szansę na imponujący wynik końcowy w Box Office.

Akcja filmu zaczyna się w 1977 roku, gdy Tomek Beksiński wprowadza się do swojego mieszkania. Jego rodzice mieszkają tuż obok, na tym samym osiedlu, przez co ich kontakty pozostają bardzo intensywne. Nadwrażliwa i niepokojąca osobowość Tomka powoduje, że matka – Zofia, wciąż martwi się o syna. W tym samym czasie Zdzisław Beksiński próbuje całkowicie poświęcić się sztuce. Po pierwszej nieudanej próbie samobójczej Tomka Zdzisław i Zofia muszą podjąć walkę nie tylko o syna, ale także o przywrócenie kontroli nad swoim życiem. Gdy Zdzisław podpisuje umowę z mieszkającym we Francji marszandem Piotrem Dmochowskim, a Tomek rozpoczyna pracę w Polskim Radiu, wydaje się, że rodzina najgorsze kłopoty ma już za sobą. Jednak seria dziwnych, naznaczonych fatum wydarzeń, dopiero nadejdzie.

Źrodło: Informacja prasowa


Gracjan Mikitin
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)