Luke Evans będzie teatralnym Gastonem w Pięknej i Bestii

Kiedy chodzi o bohaterów Disneya, trudno znaleźć kogoś bardziej napuszonego niż Gaston z Pięknej i Bestii. Dość łatwo plasuje się w czołówce najbardziej próżnych i aroganckich postaci popkultury. Przeniesienie animacji na film z aktorami może rodzić obawy, że nie otrzymamy takiego samego Gastona. Na szczęście Luke Evans zapewnia, że sporo teatralności w jego występie, co na pewno powinno ucieszyć fanów.

Luke Evans odpowiedział ostatnio na kilka pytań dotyczących Gastona z Pięknej i Bestii. Dużą ciekawość budzi fakt, czy udało się aktorowi przenieść przerysowanie bohatera z animacji na swój występ.

Jest tam zdecydowanie teatralność, którą dodałem do tej roli, czego zazwyczaj nie robię. Rzeczywistość, realność całego filmu jest tylko trochę podwyższona. W końcu to Disney, który przekształca najbardziej ukochaną historię Disneya. Ta opowieść jest większa niż życie w każdym aspekcie. A granie tej postaci było niezłą frajdą. Musiałem być teatralny.

Ważne było, aby Gaston nie stał się głupim idiotą. Na szczęście aktor i reżyser, Bill Condon, rozumieli takie podejście do postaci, która może się wydawać bufonem przy pierwszym poznaniu zagrażającym szczęściu bohaterów.

Fantastycznie było grać tego bohatera, bo zatacza wilki łuk. Na początku wydaje się kochanym łobuzem, który wygłasza egocentryczne frazy, a potem zaczyna sobie zdawać sprawę, że nie do końca może iść swoją drogą. Fasada zaczyna się rozpadać i ukazuje się potwór, który ostatecznie staje się villainem.

Wydaje się, że wersja Gastona w wykonaniu Luke’a Evansa jest dokładnie tym, czego można się spodziewać. Na razie jednak trzeba poczekać na efekt jego pracy do marca 2017,kiedy jest planowana premiera filmu.

Źrodło: cinemablend