Lynda Carter nie pojawi się w Wonder Woman

W ciągu 75 lat, odkąd istnieje ta bohaterka, niewiele z aktorek było w stanie sprostać Wonder Woman. Najdłużej z tą postacią była związana Lynda Carter w serialu telewizyjny emitowanym w latach 70. Teraz Amazońska księżniczka otrzyma swój własny film, zaraz obok występów w Batman v Superman i Justice League. Czy istnieje możliwość, że Carter pojawi się w cameo? Niestety, jeszcze nie.

Rozmawiałam z [reżyserką] Patty Jenkins – mówi Carter. Rozmawiała ze mną przez telefon o bohaterce i próbowałyśmy się zastanowić nad tym, czy mogłabym coś zrobić w filmie. Na razie nie ma na to miejsca. Moment nie był odpowiedni. A ja robiłam inne rzeczy, których nie mogłam pogodzić z nagrywaniem.

Oczywiście nie można wykluczyć, że aktorka pojawi się w sequelu.

Mogę to zrobić, ale w tym momencie mojego życia mam dużo innych rzeczy. Teraz ktoś inny gra tę rolę i to cudowne. Powinni to zrobić. Wspieram Gal na każdym kroku i życzę jej oraz Patty wszystkiego najlepszego.

Carter powiedziała również o tym, jak ważna to była postać i dlaczego Wonder Woman oddziałuje na publiczność już od 75 lat.

Pierwszym powodem, dla którego pojawiła się taka bohaterka jest fakt, że nie było postaci, na którą mogłby spoglądać dziewczyny. Toczymy wciąż tę samą walkę. Wciąż potrzebujemy więcej kobiecych wzorów. Wonder Woman jest czymś więcej niż postacią z komiksu. Ona walczy o prawdę i sprawiedliwość, i o sekretną siebie, która istniej w każdej kobiecie i dziewczynie. To moralność i dobroć w niej pokazuje, że każda kobieta to ma.

Źrodło: comicbookmovie.com