Zmiażdżony kod

Nudny, niesprawnie zrobiony, przyciężki, ponury – takie komentarze padały po światowej premierze najnowszego filmu Rona Howarda Kod da Vinci. Obraz warty 125 mln dolarów został dosłownie zmiażdżony przez dziennikarzy zagranicznych na festiwalu w Cannes.

Na otwarciu festiwalu w Cannes pojawiła się najbardziej wyczekiwana produkcja tego roku. Obraz warty 125 mln dolarów został dosłownie zmiażdżony przez dziennikarzy zagranicznych. W czasie kluczowego momentu filmu, kiedy to profesor semiologii Roberta Langdon (Tom Hanks) oznajmuje młodej Sophie Neveu (Audrey Tautou), że jest potomkinią Jezusa Chrystusa został przyjęty salwą śmiechu.

Plakat Kod da Vinci/ksymena.plPlakat Kod da Vinci/ksymena.pl

Na koniec projekcji film zamiast zostać nagrodzony gromkimi brawami jak to często bywa w Cannes został wygwizdany przez widzów. Główny recenzent z The Boston Globe Petera Brunette powiedział krótko: Film był równie zły, co książka.

Jak wiadomo tego typu zachowania i negatywne opinie nie zaszkodzą twórcom z zarobieniu fortuny na tym filmie. Do tego wszystkiego dochodzi doskonała reklama kościoła, który wzywa do bojkotu filmu, a jak wiadomo wszystko co zakazane smakuje lepiej. Także i polskim dystrybutorom wpadnie dużo pieniędzy na konto, bo kolejną reklamę zrobili politycy z PiS, którzy napisali list do ministra sprawiedliwości, pana Ziobro, o podjęcie odpowiednich kroków co do filmu Który wykorzystuje niewiedzę katolicką…

Film skrytykował także polski recenzent Gazety Wyborczej słowami: Spiętrzenie bezużytecznych symboli w filmie Howarda jest tak wielkie, że aż niesie w sobie ironię. W finale wydaje się, że Hanks i rzekoma potomkini Jezusa (Audrey Tautou) teraz dopiero staną wobec prawdziwej tajemnicy, coś zrozumieją, osiągną moment poznania. Ale inicjacji nie będzie., których komentować nie trzeba.

() Kod da Vinci

Kod da Vinci wchodzi na ekrany kin całego świata (w tym Polski) już jutro, w wielu kinach już powoli brakuje biletów na pokazy premierowe.


m.
widoczny tu i tam. hasam.