De Niro o chińskim komuniźmie!

Już wkrótce powstanie film o dojściu do władzy Mao Tse Tunga. Komu najbardziej ten film może się nie spodobać?

Duże ryzyko bierze na siebie Robert De Niro, który będzie reżyserem filmu o Mao Tse Tungu. Nowy film opowiadający o początkach chińskiego komunizmu, jeśli się nie spodoba władzom partii może np. spowodować zamknięcie olbrzymiego rynku. Pamiętamy jak to było z filmami o przywódcy Tybetu. Władze Chin na długi czas zamknęły wtedy swój rynek dla produkcji Disneya. Dopiero opowieść o Mulan pomogła zmienić ten niekorzystny dla Disney'a układ. Koncern tracił na tym olbrzymie pieniądze. Teraz przed dużym wyzwaniem staje De Niro oraz wytwórnia Universal.

Robert De Niro w filmie Siła strachu 2005Robert De Niro w filmie Siła strachu 2005

De Niro wspierać będzie Jane Rosenthal, która spotykała się już z nim na planie wielokrotnie m.in. Fakty i akty, Depresja gangstera oraz ostatnio 36 i The Winter of Frankie Machine.

Według serwisu variety.com fabuła będzie oparta o wspomnienia dziennikarza Roya Rowana Chasing the Dragon: A Veteran Journalist's Firsthand Account of the 1949 Chinese Revolution. Opisywać będzie marsz Mao Tse Tunga po władzę w Chinach. Bohaterem będzie korespondent Time'a, który zakocha się w pięknej, chińskiej tłumaczce. Ma to być efektowny dramat z miłością i komunizmem w tle. Scenariusza napiszą John Marans i Yuri Sivo.