Wtorek w Cannes

Wczoraj został pokazany najnowszy film twórcy Amores perros Alejandro Inárritu – Babel, który od razu po projekcji został okrzyknięty faworytem do Złotej Palmy.

Oprócz nowej produkcji Inarritu w sekcji konkursowej wczoraj została pokazana Flandria Francuza Bruno Dumonta, który już dwukrotnie wyjeżdżał nagradzany z Cannes. Większym zaciekawieniem może jednak poszczycić się najnowszy obraz twórcy 21 gramów – Babel, który jest wielowątkową opowieścią składająca się z 4 historii rozgrywanych na 3 kontynentach. Całość zaczyna się od tragicznego wypadku małżeństwa, które zagrała para hollywoodzkich aktorów – Brad Pitt i Cate Blanchett.

Alejandro Iń?rritu w CannesAlejandro Iń?rritu w Cannes

Tytuł Babel pochodzi ze Starego Testamentu biblii, w którym mowa jest o pysze ludzi tamtego okresu, którzy chcieli zasmakować życia Bogów i zaczęli budować wieżę do nieba, za co zostali ukarani pomieszaniem języków. Film jednak udowadnia, że język wcale nie jest największym problemem w kontaktach między innymi narodowościami, a barierą są nasze uprzedzenia względem innych ludzi. Dotyka także problemów politycznych jak np. granica amerykańsko-meksykańska oraz terroryzm.

Do wtorku w gronie faworytów był głównie wymieniany najnowszy film Pedro Almodovara Volver, który jest także zabawnym powrotem hiszpańskiego reżysera do świata kobiet. A także Iklimler Turka Nuri Ceglan’a oraz The Wind That Shakes the Barley Ken’a Loach’a. Amerykanie zdecydowanie zawodzą na tegorocznym festiwalu. Źle odebrana przez krytykę została ostatnia część trylogii X-man i nienajlepsze oceny zbiera reklamowany jako jeszcze bardziej wstrząsający niż Super Size Me – Fast Food Nation.

A już dzisiaj w Cannes odbędzie się m.in. pokaz najnowszego filmu Soffi Coppoli – Maria Antonina, który być może uratuje złą passę krytyki amerykańskich filmów, La Raison du plus faible Lucas’a Belvaux’a, a także film z 2003 roku Amor en concreto reżysera polskiej produkcji Masz na imię Justine Franco de Pena.


m.
widoczny tu i tam. hasam.