Zwiastun do The Dark Knight!

Wyszedł pełny zwiastun do nowej odsłony Batmana w reżyserii Christophera Nolana.

Studio w końcu wydało zwiastun w super jakości obrazu. Jednak sam zwiastun chodził po internecie już od piątku, ale nagrany niby z kina. Jest to ostatnio dość modna promocja zapoczątkowana na wielką skalę przez twórców Cloverfield. Oczywiście studio oficjalnie zaprzecza, ale komuś noga się podwinęła i nieoficjalnie wyszła wiadomość, dość pewna, że to właśnie oni wypuszczają tak zwany piracki trailer nagrany komórką, a parę dni później w normalnej jakości obrazu. Ze zwiastunem do nowych przygód Batmana na pewno było podobnie.

Przypomnijmy, że Batman (Christian Bale) i jego sprzymierzeńcy w walce z przestępczością, porucznik Jim Gordon (Gary Oldman) oraz nowy Prokurator Okręgowy Harvey Dent (Aaron Eckhart) muszą zmierzyć się z nowym wrogiem, geniuszem zbrodni znanym jako Joker (Heath Ledger).

Za kamerą ponownie stanął Christopher Nolan, którego Batman Początek został uznany za jedną z najlepszych ekranizacji komiksu. Potrafił wskrzesić już praktycznie pogrzebaną serię, której gwoździem do trumny był Batman i Robin. Obsada ponownie gwiazdorska. Nie wiadomo, czy to gaże skłaniają, czy może Nolan ma układy z samym szatanem, że takich fajnych aktorów zbiera przy tej produkcji. Oprócz znanych z poprzedniego filmu Gary'ego Oldmana, Christiana Bale'a, Morgana Freemana, Michaela Caine'a, dołączli Heath Ledger, Aaron Eckhart, Maggie Gyllenhaal, a także trochę już zapomniani Eric Roberts i Michael Jai White, oraz widziany ostatnio w Skazanym na Śmierć William Fichtner, gdzie grał agenta Alexandra Mahone'a. Podobna sytuacja była w Batman Początek, gdzie powrócił zapomniany Rutger Hauer.

Gdy Nolan ogłosił, że głównym wrogiem będzie Joker, podniosły się oburzone głosy, jakoby była to profanacja wspaniałej roli Jacka Nicholsona w pierwszym Batmanie. Przyznaję, że sam tak myślałem, ale gdy tylko reżyser wyjawiał więcej informacji na temat postaci, zacząłem się przekonywać.

Po pierwsze filmowy wizerunek Jokera będzie różnił się od tego z Batmana Tima Burtona. Jest bazowany na komiksie Zabójczy Numer, a także na dwóch pierwszych występach Jokera w komiksach o Batmanie, kiedy jawił się jako bezlitosny morderca i najlepszy ze złodziei. Sam Ledger jest tak dobrym aktorem, że na pewno podoła tej roli, tworząc niezapomnianą postać (zalążek tego faktu widzimy w zwiastunie).

Tytuł także był wybierany starannie. Sam reżyser jakiś czas temu mówiąc o tym wspomniał, że pierwszy film opowiadał o strachu i nikłej granicy pomiędzy zemstą, a sprawiedliwością. Drugi ma skupić się na narastającym gniewie i stanie, jak go określił coś musi się popsuć, aby potem było lepiej. Dlatego sam tytuł The Dark Knight będzie miał ścisły związek z wydarzeniami w filmie.

Sam zwiastun jest niewiarygodnie fajny, więc nie będę dłużej opowiadać, bo to po prostu trzeba zobaczyć.