Dalszy los filmów Ledgera niepewny

Hollywood zastanawia się co będzie dalej z filmami zmarłego we wtorek Heatha Ledgera.

Produkcja na planie filmu Terry'ego Gilliama The Imaginarium of Dr. Parnassus została chwilowo wstrzymana, podczas gdy szefowie Warner Bros wciąż zastanawiają się nad tym jak zmodyfikować kampanię reklamową Mrocznego Rycerza, która jest skoncentrowana na makabrycznej postaci granej przez Ledgera, Jokerze.

Heath LedgerHeath Ledger

Jeżeli chodzi o film Gilliama, to są trzy wyjścia: zatrudnić nowego aktora do roli Ledgera, usunąć jego postać lub zamknąć całkowicie produkcje. Firma ubezpieczeniowa zastanawia się, którą opcję wybiorą producenci. Budżet obrazu to 30 milionów dolarów. Udział aktora prawdopodobnie przyczyniłby się do dużych zarobków tej produkcji i sporej oglądalności.

Już wiele razy zdarzyła się podobna sytuacja, jednak dzięki efektom cyfrowym można było dokończyć produkcje. Ułatwiło to ukończenie Gladiatora oraz odcinka Rodziny Soprano, po tym jak Oliver Reed i Nancy Marchand zmarli. W innych przypadku zatrudniano dublerów, np. kiedy zginął Brandon Lee w tragicznym wypadku na planie Kruka, reżyser Alex Proyas użył dublera, aby dokończyć sceny, a twarz aktora została dodana przy pomocy efektów specjalnych.

Heath Ledger planował podobno swój reżyserski debiut, adaptację powieści Waltera Tevisa The Queen's Gambit, razem z brytyjskim scenarzystą i producentem Allanem Scottem. Główną rolę otrzymałaby prawdopodobnie Ellen Page, a Ledger zagrałby rolę drugoplanową.

W wywiadzie przeprowadzonym w zeszłym miesiącu, kilka dni po rozpoczęciu zdjęć The Imaginarium of Dr. Parnassus, Gilliam powiedział: – Heath jest nadzwyczajny. Jest po prostu dobry i zamierza być reżyserem. Ogląda wszystko i na pewno będzie jeszcze lepszym twórcą ode mnie.

Heath Ledger zmarł 22 stycznia w skutek przedawkowania leków nasennych. Policja nie wyklucza również samobójstwa. Został odnaleziony przez pokojówkę w swoim apartamencie na Manhattanie. Wiadomość ta wciąż szokuje.