Promocja Red Cliff trwa!

Pojawiły się dwa nowe zwiastuny i teledysk promujący tę niesamowitą superprodukcje!

O Red Cliff Johna Woo pisałem już wiele razy spore eseje. Promocja trwa nadal, lecz na wstępie skrócę historię filmu, a po prawej podziwiajcie plakat z jedną z aktorek.

Red CliffRed Cliff

Woo zebrał same gwiazdy azjatyckiego kina, chociaż miało być ich więcej, niż jest w finalnej wersji. Zobaczymy tutaj takich aktorów, których nazwiska są znane każdemu kinomaniakowi, Tony Leung Chiu-Wai , Takeshi Kaneshiro, Zhang Fengyi, You Yong, Chang Chen, Hu Jun, Shido Nakamura, Kojuki.

Teraz przejdźmy do ekipy technicznej. Na wstępie mamy wspaniałego operatora, Yue Lu, nominowanego do Oscara w 1996 roku za Shanghai Triad Zhanga Yimou. Kinomani mający stały kontakt z azjatyckim kinem mogli podziwiać jego wspaniałą pracę w filmie wojennym Fenga Xiaoganga Assembly, który wedle krytyków został uznany za azjatycką odpowiedź na Szeregowca Ryana, a nawet niektórzy twierdzili, że jest lepszy. Dalej mamy choreografa scen akcji, wedle oficjalnych informacji zajmuje się tym Dion Lam, który jest dobrym rzemieślnikiem, lecz poza filmem Przysięga nie miał wiele szans, aby zaprezentować to na najwyższym, światowym poziomie. Za muzykę będzie odpowiadać Taro Iwashiro, autor kompozycji do takich obrazów jak Genghis Khan: To the ends of world and sea, Azumi i wielu innych japońskich obrazów.

Nowe zwiastuny prezentują się apetycznie. Oba są widowiskowe, niesamowite sceny w nich prezentowane są z całą pewnością czubkiem góry lodowej, a sam film przewyższy zwiastun. To, że John Woo jest klasą samą w sobie wiemy wszyscy, ale tutaj widać, że dobrze dysponuje budżetem 80 milionów dolarów. Póki co, jeszcze nie ma recenzji, lecz niedługo możemy się ich spodziewać. Sam film będzie podzielony na dwie części na rynku Azjatyckim. Pierwsza będzie miała premierę 10 lipca, druga w grudniu. Na rynkach zachodnich będzie połączony w jeden obraz. Zwiastun pierwszy pochodzi z Malezji, a drugi jest z Hong Kongu z angielskimi napisami.

Obraz jest na podstawie książki Romance of the three Kingdoms napisanej przez Luo Guangzonga. Historia zaczyna się w roku pańskim 208, w ostatnich dniach panowania dynastii Han, przebiegły premier Cao Cao przekonuje Cesarza, że jedynym sposobem na zjednoczenie Chin jest wypowiedzenie wojny królestwu Xu z zachodu i królestwu Wu z południa. To rozpoczęła militarną kampanie na niespotykaną skalę, prowadzoną przez samego premiera. Bez nadziei na przetrwanie dwa królestwo zawiązały sojusz. Wiele bitew ma lądzie i wodzie doprowadzają do kulminacji, do słynnej Bitwy o Czerwony Klif. Podczas tej bitwy, w które brało udział miliony żołnierzy, spłonęło 2000 okrętów i historia Chin zmieniła się na zawsze.

Muzyka w teledysku promującym superprodukcje skomponował oczywiście Japończyk, Taro Iwashiro. Świetny kompozytor, który doceniany jest za pracę filmową, jak i kompozycje poza filmowe. Zatrudniono Chińską piosenkarkę pracującą w Japonii o pseudonimie Alan. Ciekawe jest to, że ma pochodzenie tybetańskie, co daje dodatkowy wydźwięk jej zatrudnieniu. Jest to jej pierwszy singiel, który śpiewa w języku chińskim. Widać w nim też pare scen filmu, więc warto obejrzeć.