Hari Puttar nie jak Harry Potter

Sąd w Indiach odrzucił pozew amerykańskiej wytwórni przeciwko autorom filmu Hari Puttar.

Sąd w Indiach odrzucił pozew Amerykańskiej wytwórni filmowej Warner Bros przeciwko twórcom filmu Hari Puttar. Studio z Ameryki zarzucało Indyjskim twórcą plagiat filmu i wzorowanie się na słynnej sadze stworzonej przez J.K Rowling o przygodach nastoletniego czarodzieja.

Przedstawiciele Indyjskiego studia Mirchi Movies starali się udowodnić przed sądem, iż zarzuty Amerykanów są niepoważne. Tym bardziej, iż znali oni plany filmowe tego studia już od 2005 roku. Powoływali się przy tym na znaczenie imion indyjskich, w których Hari to jedno z najbardziej popularnych imion a puttar oznacza po prostu syn. Na dodatek adwokat Mirchi Movies poinformował, iż Amerykanie dopiero na kilka tygodni przez planowaną premierą zgłosili sprawę do sądu. Sąd jednak nie zgodził się z argumentacją Warner Bros uznając, iż zbieżność tytułów to zbyt mało, aby całą produkcje uznać za plagiat. Wobec tego obraz może zostać dopuszczony do odbioru.

Hari Puttar opowiada o losach 10letniego Indyjskiego chłopca, który po przeprowadzce do Anglii zostaje wplątany w sytuacje, w której musi uratować świat. Według nieoficjalnych informacji również w tym filmie mają pojawić się magicy, czarodzieje oraz przedziwne stwory.

Jedynym zyskiem dla Warner Brosa było przesunięcie daty premiery filmu. Hari Puttar zadebiutuje w Indyjskich kinach już 26 września.

Plakat do filmu Harri PuttarPlakat do filmu Harri Puttar


Michał
"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie robić historii" Andr Malraux