Zbyt boski dla Johnny'ego Deppa

Johnny Depp zdementował pogłoski, jakoby miał wcielić się w postać Michaela Hutchence'a w filmowej biografii wokalisty zespołu INXS. To dość zaskakująca informacja, gdyż popularny aktor wydawał się już pewniakiem do głównej roli w obrazie Slide Away. Teraz Depp stwierdził, że nie widzi siebie jako odtwórcy nieżyjącego od 1997 roku muzyka. Tytuł Slide Away nosił również utwór wykonywany w duecie z Bono, który promował wydaną dwa lata po śmierci płytę Michael Hutchence. Nagranie autorskiej płyty było ostatnim marzeniem muzyka. Udało się to dzięki zaangażowaniu Bono z U2, który był bliskim przyjacielem Michaela.

– Nie sądzę, bym został gościem, który zagra Michaela – powiedział 43-letni gwiazdor. – Wiem o nim dość sporo. Był kimś w rodzaju boga, szamana. Dlatego nie mam wrażenia, bym nadawał się do tej roli. Slide Away reżyseruje Nick Egan, który nakręcił niektóre teledyski INXS.

Michael Hutchence podczas koncertu/ inxs.plMichael Hutchence podczas koncertu/ inxs.pl

W związku z projektem na aktorskiej giełdzie pojawiły się dotąd również nazwiska Erika Bany, Sienny Miller, Naomi Watts, Rachel Griffiths i Kate Moss. (żródło: megafon.pl)

Michael Hutchence popełnił samobójstwo 22 listopada 1997 podczas rozpoczynającej się trasy koncertowej INXS w Australii w jednym z pokoi hotelowych w Sydney. Był jednym z najbardziej utalentowanych i charyzmatycznych wykonawców rockowych na świecie. Jego dokonania w muzyce – szczególnie w zespole INXS – nie mogą pozostać niezauważone. Bardzo twórcza dusza z wieloma talentami nagle nas opuściła. Michael był gwiazdą, która jasno zabłysła, ale zgasła zbyt szybko – czytamy na polskiej stronie zespołu inxs.pl.